Featured

12/recent

Tradycyjnie coś słodkiego | Bristolka | Jelenia Góra

22.9.16
Są takie miejsca, które na stałe wrastają w krajobraz danego miasta. Jakiś obiekt, który od lat nie zmienia wyglądu, sklep, do którego od zawsze chodzimy po bułki lub cukiernia, w której kupione pączki zawsze smakują tak samo dobrze. 


Takim miejscem jest jeleniogórska Bristolka. Cukiernia z tradycjami, lokal, do którego zawsze warto wstąpić na jakiś tradycyjny przysmak lub na specjalną nowość w ofercie.

A wstąpić jest nader łatwo, bo Bristolka jest po drodze właściwie każdemu, kto spaceruje po Jeleniej Górze. Zlokalizowana przy ul. 1 Maja mruga zachęcająco ciepłymi światełkami z wnętrza cukierni lub - przy ładnej pogodzie - wychodzi ku nam z ogródkiem i stolikami, przy których krzątają się uśmiechnięte kelnerki donosząc kawę i ciastka.



My do Bristolki zaglądaliśmy już parę razy. Na przykład w tłusty czwartek na pączki, bo są bardzo smaczne, a i różnorodność jest odpowiednia. Innym razem na ciastka, bo tych w ofercie jest bardzo dużo. Ostatnio do gustu szczególnie przypadły nam Finezje, który wygląd od razu wyjaśnia nazwę. Pierwsza na zdjęciu to Finezja czekoladowa, ale owocowe można znaleźć również. Można również wybrać (na drugim zdjęciu) tartaletki owocowe.

Jak mamy trochę więcej czasu, lubimy tu usiąść na kawie i obserwując turystów i mieszkańców spacerujących głównym deptakiem Jeleniej Góry odpocząć od codziennego biegu. Jeśli czasu nam brakuje, pakujemy słodkości do firmowej torebki i biegniemy dalej.


Jeśli i Wy, będąc w Jeleniej Górze, poczujecie chęć na niewielki słodki przysmak, ogromne ciacho z kremem lub tylko aromatyczną smaczną kawę - zajrzyjcie do Bristolki. A my może następnym razem skusimy, się na jakiś z tortów, które cukiernia reklamuje? Jeśli tak - to na pewno Wam o tym napiszemy!

Cukiernia Bristolka T.R.Surowiak
Jelenia Góra: 1 Maja 16/18
codziennie od 8 do 19, w niedziele od 9
20-30 miejsc, ogródek letni 20-30 miejsc

Koktajle i ciekawa kuchnia | Ovo Bar&Restaurant | Wrocław

15.9.16

Kompleks OVO, który powstał we Wrocławiu między ulicami Juliusza Słowackiego a Podwale, wzbudza zainteresowanie. Jednych zachwyca futurystyczna architektura, inni uważają że jest to wręcz "gwałt" na stojącym obok historycznym budynku Poczty Głównej.


Nie o tym jednak chcemy pisać. Nas zainteresowała oczywiście ulokowana tam restauracja, szczególnie że szef kuchni, Piotr Apanel, pracował wcześniej w czterech restauracjach uhonorowanych gwiazdką Michelin, w tym w restauracji Gordona Ramsay’a w Londynie. Jak mówi – Menu skomponowaliśmy z najciekawszych dań nowoczesnej polskiej kuchni, jak również potraw inspirowanych wyrazistymi kulturami kulinarnymi, przede wszystkim śródziemnomorską. Wykorzystujemy tylko najświeższe produkty sezonowe i regionalne. Na filmach dostępnych poprzez kod QR w menu można zobaczyć, m.in. skąd pochodzą warzywa oraz pieczywo.


Jedną ze specjalności mają być tapas (w cenie 9 i 16 zł), m.in. ze śledziem marynowanym w oleju z siemienia lnianego, czarnymi ziemniakami lub serem ricotta. W karcie dań znajdziemy autorskie propozycje z interesującymi dodatkami, np. sezonowana polędwica wołowa podawana z pieczoną skorzonerą i boczniakiem mikołajkowym.


Nam bardzo spodobała się oferta dań, którymi wygodnie mogą dzielić wszystkie osoby przy stole. Sami bardzo często przy dużej karcie mamy problem z wyborem, a dzięki takiemu rozwiązaniu można spróbować więcej różnych rzeczy. Tu zwraca uwagę "Rybne trio", czyli tatar rybny z ogórkiem i cytrusami, ryba marynowana w dashi i grzybach, tempura z japońskim aioli i sałatką, a także krab w całości w stylu śródziemnomorskim.

Sporo można wybrać także spośród deserów. Ciekawy jest miodowy parfait podawany w wysokim kielichu z lawendowym biszkoptem, cytrynowym żelem i smażonym ryżem, czy palony krem custard (tradycyjny angielski sos waniliowy) podawany z musującymi owocami, lodami rabarbarowymi i orzechami.




A do deseru oczywiście najlepsze są koktajle. – Wybór mamy bardzo bogaty, a wielu z naszych koktajli, nie tylko autorskich, we Wrocławiu można spróbować tylko u nas. Z klasycznych ciekawy jest m.in. Seelback, stworzony na początku XX w. w hotelu Hilton w Louisville, na bourbonie, likierze pomarańczowym i szampanie. Z twistów polecam na przykład The Ovo & Out, koktajl na bazie rumu Havana Club 7 YO, likieru brzoskwiniowego i koniaku. Barman z detalami opowie o smakach i aromatach serwowanych koktajli – opowiada szef baru, Krzysztof Musielak.

OVO Bar&Restaurant znajduje się na parterze hotelu DoubleTree by Hilton Wroclaw, można korzystać również z wewnętrznego, otwartego patio budynku. Ceny w nie należą do najniższych, są utrzymane na poziomie cen wrocławskich restauracji z centrum miasta.



OVO Bar & Restaurant
Wrocław: Podwale 83 (apartamentowiec OVO)
od poniedziałku do czwartku od 6 do 1 w nocy, w piątki i soboty od 7 do 2 w nocy, w niedziele od 7 do 1 w nocy
100-150 miejsc

Kryształowa - Gospoda Kuflowa | Świdnica

8.9.16
Świdnica nie przestaje nas zaskakiwać pięknymi miejscami, interesującymi zabytkami, ciekawymi inicjatywami i… dobrym jedzeniem.


Zabieramy Was dzisiaj ponownie do tego miasta, tym razem do Kryształowej Gospody Kuflowej, do której zajrzeliśmy ostatnio, by odpocząć na chwilę po buszowaniu wśród stoisk na giełdzie staroci.

Zlokalizowana jest przy ul. Równej 3, w kamieniczce „Pod lwem”. Mimo iż z zewnątrz lokal wygląda na „zwykłą” restaurację, jakich wszędzie wiele, niech was to nie zwiedzie – jest wyjątkowy!


O tej wyjątkowości decyduje nie wystrój (chociaż jest wyrazisty, z pomysłem, stylizowany na czeską knajpkę, z mnóstwem sprzętów i czeskich gadżetów), nie wielkość (choć, przyznać trzeba, rozmiary knajpki są imponujące), nie obsługa (choć gustownie ubrana, miła, szybka i uśmiechnięta), ale jedzenie. Polsko-czeska kuchnia, duże porcje, najlepsze czeskie piwo – czy czegoś więcej trzeba?

Zamówiliśmy babkę ziemniaczaną z sosem pieczarkowym i ser zapiekany w boczku z sosem żurawinowo-chrzanowym. Prawda, że brzmi świetnie? A jeśli uwzględnić, że dania przygotowywane są na bieżąco, świeże i z dobrej jakości składników, to można jedynie uznać, że jedzenie było wyśmienite.



I mimo że nasze zamówienie składało się z dań przekąskowych, wcale nie czuliśmy się jak po zjedzeniu przekąsek – porcje w Kryształowej są naprawdę ogromne, zatem dobrze przemyślcie wybór dania na obiad.

Ceny przystępne, a biorąc pod uwagę jakość jedzenia i wielkość dań – niewysokie. W menu jest jeszcze wiele innych smakowitości, od zup (czeska gulaszowa) i przekąsek (pieczone skrzydełka) przez dania główne (oczywiście smażony syr!) po desery (ciasto czekoladowe). Jest też specjalne menu dla dzieci. Do tego różne promocje, na przykład niespodzianka na urodziny czy bonus z okazji zdanego egzaminu na prawo jazdy.


Gorąco zachęcamy do odwiedzenia Kryształowej. My do niej z pewnością jeszcze też będziemy wracać.


Restauracja Kryształowa - Gospoda Kuflowa
Świdnica: ul. Równa 3
codziennie od 12 do 22, w piątki i soboty do 24, codziennie od 7 do 11 menu śniadaniowe
40-50 miejsc, ogródek letni 50-60 miejsc

Przestrzeń w Parku Szczytnickim | Wrocław

25.8.16
W wielkim mieście często narzekamy na brak przestrzeni. Jest głośno, gwarno, duszno; brakuje miejsca, w każdą najdrobniejszą szczelinę wciskają się biurowce i budynki, każdym wolnym obszarem przechodzą i przejeżdżają ludzie.


Ta ciasnota szczególnie dotkliwa jest latem, gdy słońce, ciepły wiatr i długie wieczory kierują nasze myśli ku odległym zakątkom, dzikiej przyrodzie i wypoczynkowi.

Jeśli nie zawsze możemy sobie pozwolić na krótki nawet wyjazd, warto znaleźć sobie miejsce do relaksu w swojej najbliższej okolicy. Nam udało się ostatnio na takie trafić – odkryliśmy Przestrzeń. Znajduje się ona przy zbiegu ulic Paderewskiego i Mickiewicza. Jest miejscem, w którym każdy dobrze się poczuje i znajdzie dla siebie jakąś rozrywkę. Jest to duży ogrodzony plac, na którym poustawiano stoliki, krzesła i leżaki.




Można wypożyczyć jakiś drobny sprzęt sportowy (badminton), szachy lub planszówki, można przyjść z własnym. Dzieciaki mają piaskownicę i spory obszar do biegania, dorośli – wygodne miejsca do siedzenia, leżenia i wypoczynku. Można tutaj wypić sobie piwo, pyszny sok, aromatyczną kawę lub orzeźwiającą lemoniadę. A do tego zjeść smaczne domowe ciacho.

Dla tych zaś, którzy zgłodnieją i zamiast słodyczy będą woleli sięgnąć po nieco bardziej treściwe danie, również coś się znajdzie. Na miejscu rozstawia się 66 American Burger oferujący, naszym zdaniem, jedne ze smaczniejszych burgerów we Wrocławiu. Przestrzeń odwiedziliśmy trzy razy, za każdym razem próbując innego burgera z oferty – nie zawiedliśmy się ani razu. Proste zestawy, klasyczne dodatki, ale przede wszystkim dobre składniki – świeże warzywa i dobrej jakości mięso są gwarancją naprawdę dobrego smaku.


Co jeszcze oferuje Przestrzeń? Dobrą muzykę, plenerowe kino (z naprawdę świetnymi filmami!), miejsce na przyjemne, leniwe popołudnie we dwoje lub przyjemną imprezę ze znajomymi. A wszystko to w otoczeniu pięknych, starych dębów...


Przestrzeń
al. Paderewskiego 35 (wejście od ul. Mickiewicza)
codziennie od 13 do 22, w weekendy od 12 do 24
ogródek letni 50-60 miejsc

Wafle z uzdrowiska | Londofino | Lądek-Zdrój

18.8.16
Przebywający na leczeniu w uzdrowiskach kuracjusze oraz odwiedzający je turyści od zawsze wracali z pamiątkami. Bywały one różne, zaś wpływ na ich różnorodność miały: położenie geograficzne, sezonowa moda i lokalne tradycje. 


Nie inaczej jest i dzisiaj; mimo że zalewa nas potok jednakowych, uniwersalnych gadżetów pamiątkowych, da się w całym gąszczu znaleźć przejaw pomysłowości, lokalnych uwarunkowań lub po prostu oryginalności.
Któż z nas bowiem jest w stanie oprzeć się pokusie zakupu drobiazgu, pamiątki – wspomnienia, małego przedmiotu przywołującego wspomnienia? 


Oczywiście najczęściej zbierają one później kurz, są przesuwane w coraz to inne miejsca, by w końcu trafić do pudła, ustępując miejsca nowym bibelotom. Wśród pamiątek zdarzają się jednak i takie, które nie zostają z nami na zawsze; modna obecnie turystyka kulinarna przyczyniła się jeszcze do ich popularyzacji. W efekcie w wielu miejscach możemy dzisiaj nabyć w charakterze suweniru jakiś lokalny przysmak. Na przykład coś słodkiego. 


Taką słodycz proponuje m.in. uzdrowisko Lądek – Zdrój. Wśród wielu innych (pijałki, figurki, kosmetyki) pamiątkowych towarów znaleźć możemy także Londofino. To słodkie kruche wafle z nadzieniem w czterech różnych smakach. Idealne, by o miejscu nie zapomnieć zaraz po wyjeździe, ale też – by nie zajmować miejsca na półeczce zbyt długo; jak znalazł do jesiennych i zimowych kaw i herbat, gdy wieczorową porą, ogrzewając dłonie kubeczkiem gorącego napoju, wspominamy radość budzącej się do życia przyrody lub długie beztroskie letnie wieczory.

My w Lądku-Zdroju nabyliśmy wafle o smaku czekoladowym. Jakie były nasze Londofino? Rozpływające się w ustach, z delikatnym acz wyraźnym smakiem czekolady, ładnie opakowane i dość długo w tym opakowaniu zachowujące świeżość. Wypróbowawszy je zgodnie uznaliśmy, że kolejna wizyta w tym uroczym uzdrowisku nie obędzie się bez zakupu nstępnego opakowania wafelków, tym razem może orzechowych. Tym bardziej, że długie zimowe wieczory tuż tuż...




Dodajmy, że takie słodkie pamiątki są popularne także m.in. w sąsiednich Czechach, gdzie wiele miejscowości turystycznych oferuje specjalne edycje smacznych wafelków. Nam się podoba, że Lądek-Zdrój ma swoje, w opakowaniu z lądeckim, przywołującym wspomnienia widoczkiem...



Zdrój "Wojciech"
Lądek-Zdrój: plac Mariański 13
codziennie od 8 do 19
Technologia Blogger.