Featured

12/recent

Włoskie zwyczaje we Wrocławiu | Liberta7 | Wrocław

28.11.17
Aperitivo Italiano to tradycyjne spotkanie organizowane koło godziny 18 lub 19 we włoskich restauracjach, szczególnie w północnych Włoszech. Goście, którzy przychodzą na taki wieczór płacą za drinka lub wino i w tej cenie mogą skorzystać z bogato serwowanego bufetu. Czeka na nich wiele przepysznych przekąsek, serwowanych przez cały wieczór. 

Ta włoska tradycja nawiązywania dobrych kontaktów i budowania wzajemnych relacji wkracza też do Polski. Wprowadza ją Włoska Izba Handlowo-Przemysłowa, której przedstawiciele mówią, że to nowy format networkingu, który doskonale sprawdza się w budowaniu relacji biznesowych. W spotkaniach biorą udział członkowie izby, a także reprezentanci firm i instytucji, z którymi izba współpracuje. Jest to znakomita okazja do nawiązania kontaktów, stworzenia podstaw do potencjalnej przyszłej współpracy i pomysłów na biznes.

Bardzo często Aperitivo Italiano inicjowanie jest przez prezentację nowego członka izby. Wszystko odbywa się w mniej oficjalnej atmosferze, przy dobrych trunkach i jedzeniu, czyli tak, jak Włosi lubią najbardziej.

Ostatnie spotkanie odbyło się w Ristorante Liberta7, towarzyszył mu występ Tomasza Krajewskiego – aktora i piosenkarza. Ristorante Liberta7 mieści się przy pl. Wolności 7 we Wrocławiu, nieopodal Narodowego Forum Muzyki. Czym się wyróżnia? Przede wszystkim doskonałą włoską kuchnią (gotują tu Włosi), prowadzoną w oparciu o własnej produkcji makarony i pizze oraz nietuzinkowym wystrojem.

Kuchnię uzupełniają doskonałe włoskie wina, specjalnie wyselekcjonowane dla Liberta7, a wystrój przywołuje rodzinną atmosferę włoskiego domu, w którym bliscy gromadzą się przy stole, by razem cieszyć się jedzeniem i swoim towarzystwem. Ponadto gospodarze Liberta7 zapraszają gości na niecodzienne spotkania muzyczne.

 To pierwsza restauracja we Wrocławiu, w której odbywają się spotkania z muzyką klasyczną. To zwyczaj, który chcemy wprowadzić do Wrocławia. Muzyka klasyczna towarzyszy wielu wydarzeniom odbywającym się w eleganckich restauracjach w innych krajach europy. Wrocławianie podobnie jak włosi kochają dobrą muzykę i doskonałe jedzenie, dlatego zapraszamy na nasze wieczory – mówią gospodarze Liberta7.

Klasyczne wieczory w Liberta7 zainaugurowano w październiku koncertem Joanny Klisowskiej, sopranistki, która na co dzień występuje we Włoszech. W tym miesiącu dla gości zagrała harfistka Jadwiga Tomczyńska. Zapraszamy na wyjątkowe spotkania w muzycznym sercu Wrocławia. [IS]








Kartofel na wiele sposobów | Facecook | Wrocław

23.11.17
Czy puree ziemniaczane z dodatkami może być daniem modnym i atrakcyjnym w świecie, w którym restauracje, bistra, bary i gastropuby prześcigają się w prezentowaniu coraz nowszych pomysłów na jedzenie, niecodziennych połączeń smakowych i nieoczywistych zestawień?

Okazuje się, że tak! Taką ofertę ma wrocławski Facecook i właśnie ziemniaki z dodatkami serwowane w tym lokalu chcemy Wam dzisiaj polecić.



Przekraczając drzwi Facecooka, warto na chwilę przystanąć przed tablicą, która informuje nas, w jaki sposób zamówić sobie smaczny obiad. Najpierw trzeba określić, czy głodnym jest się bardzo, czy jedynie trochę i do stwierdzonego stopnia głodu dopasować porcję (mniejsza to puree z 3, a większa – z 5 ziemniaków).

Kolejny etap to domówienie dodatków. Można poprzestać na jednym, ciepłym lub zimnym, ale nie jest to ograniczenie. No i wszystko należy popić – kefirem, mlekiem lub czeskim piwem.


Prosta recepta zdaje egzamin. W efekcie otrzymujemy bowiem ziemniaczane puree podane w wydrążonym ziemniaku z towarzyszeniem zamówionych dodatków. Całość ląduje na estetycznej tacce i dość dobrze smakuje. Gdyby jeszcze trochę dopracować wygląd dania, byłoby naprawdę świetnie!

Wypróbowane przez nas dodatki to szpinak w sosie beszamelowym (któremu warto dodać nieco bardziej wyrazistego smaku) oraz wołowina w sosie BBQ (której nic nie brakowało). Plusa dajemy też za wystrój lokalu – jest miło i przyjemnie, ładnie i czysto. Fajne miejsce na obiad lub kolację w gronie znajomych lubiących ziemniaki!




Facecook
Wrocław: Szewska 27A
codziennie od 11 do 23, w piątki i soboty do 1 w nocy, w niedziele do 22
porcja ziemniaka (w zależności od wybranych dodatków) od 15 do 27 zł
piwo (0,3l) od 6,50 zł, herbata, sok, woda 5 zł, kawa od 7 zł
strój nieformalny, wystrój nowoczesny minimalistyczny

Przekąska na deptaku | Biała Sala | Szczawno-Zdrój

16.11.17
Szczawno-Zdrój to jedno z naszych ulubionych uzdrowisk. Tutejszy Park Zdrojowy świetnie nadaje się na spacery. Bardzo przyjemnie idzie się szerokim pasażem mając z jednej strony piękny teren ze zróżnicowaną roślinnością, fontannami i mnóstwem spacerowych alejek, a z drugiej – teatr, halę spacerową i pijalnię wód.

Park Zdrojowy w Szczawnie-Zdroju, obecnie imienia Henryka Wieniawskiego, utworzono na początku XIX wieku na zalecenie ówczesnego szefa uzdrowiska, Augusta Zemplina. Wzniesione przy nim budynki do dziś cieszą kuracjuszy. Okazały Teatr Zdrojowy postawiono pod koniec XIX wieku. Za jego klasycystyczną elewacją kryje się bogato zdobione neorokokowe wnętrze. Po II wojnie światowej teatr funkcjonował do lat 70. XX wieku, kiedy to rozpoczęto trwający ponad 20 lat remont.

To właśnie dzięki temu remontowi Teatr zachwyca również dzisiaj. Można w nim jednak znaleźć nie tylko coś dla ducha, ale i dla ciała. Znajduje się tu kilka bardzo sympatycznych lokali. Jest niewątpliwie godna polecenia restauracja i kawiarnia Bohema (o kawiarniach tej "sieci" uzdrowiskowej pisaliśmy już na tym blogu), jest też niezwykła herbaciarnia Teatralna, po wejściu do której przenosimy się do innego świata, w którym czas płynie wolniej, a odmierzają go maleńkie klepsydry stawiane na stolikach obowiązkowo przy każdym czajniku herbaty.

Ostatnio jednak zdecydowaliśmy się odwiedzić mieszczącą się w teatralnym budynku Białą Salę. To zarówno nazwa restauracji, jak i historyczna nazwa tego miejsca, które pełniło rolę jadalni w funkcjonującym tu przed II wojną światową hotelu. Nie mieliśmy ochoty na nic słodkiego, ale na obiad było jeszcze za wcześnie, stąd naszą uwagę przykuła reklamowana na potykaczu foccacia.



Co to jest foccacia? To coś bardzo podobnego do pizzy, ciasto jest prawie takie samo, jednak podaje się ją bez sera i sosu. Podobno każdy region Włoch może się pochwalić inną odmianą focaccii, od zupełniej suchej (taki jakby sam spód od pizzy) po takie polane oliwą, z solą i ziołami, nieraz jeszcze z suszonymi pomidorami czy oliwkami. Nasza szczawieńska foccacia miała czarne oliwki, czosnek, rozmaryn i trochę startego parmezanu. Pyszna. Idealna na przekąskę.

Oczywiście w karcie Białej Sali można znaleźć też inne włoskie dania, to jednak już temat na inną opowieść. A jak będzie wyglądać ta opowieść, czas pokaże, bo ponoć w Białej Sali znowu szykują się zmiany.


Biała Sala
Szczawno-Zdrój: ul. Tadeusza Kościuszki 21 (Teatr Zdrojowy, wejście od strony parku)
codziennie od 12 do 22, 70-80 miejsc, ogródek letni 20-30 miejsc

Przerwa na kawę | Fantazja | Szklarska Poręba

9.11.17
Pogoda nie nastraja już do tego, aby zbyt długo przesiadywać na świeżym powietrzu, ale przebijające się od czasu do czasu promienie słoneczne potęgują tęsknotę za latem.Gorąca kawa albo grzane wino mogą jednak pomóc wynagrodzić niedostatki listopadowej aury. 

Podczas ostatniego jesiennego pobytu w Szklarskiej Porębie przez dłuższą chwilę zastanawialiśmy się, gdzie na chwilę odpocząć przed dalszą podróżą. Przy głównej ulicy miejsc oczywiście wiele, ale nasz wzrok przyciągnęła Fantazja. Nie będziemy kłamać - nie była to nasza pierwsza wizyta w tym miejscu. Nigdy dotychczas się nie rozczarowaliśmy, mają pyszne ciasta i desery, zawsze ładnie i estetycznie podane. Nieraz trochę długo trzeba czekać na obsługę, ale staramy się być wyrozumiali - ruch zwykle jest spory.



Po raz pierwszy jednak zdecydowaliśmy się usiąść od strony ulicy. Ogródek jest tu niewielki, zaledwie dwa stoliki, ale trochę chłodne (mimo że słoneczne) przedpołudnie sprawiło, że nikt miejsc wcześniej nie zajął. Zamówiliśmy "zestaw obowiązkowy". Był sernik i krówka. Do tego oczywiście aromatyczna kawa.

Sernik posypany z góry cukrem pudrem, nieco przypominający śląski kołacz, trochę zbliżony do sernika wiedeńskiego, ale podawany z kawałkami owoców. Krówka na francuskim cieście, też bardzo smaczna. Inni odwiedzający polecają też szarlotkę. Można ją zamówić także na ciepło, co jest jak znalazł na zimne dni. W witrynce jeszcze wiele inny propozycji - proponujemy podejść do baru by wybrać samodzielnie, szczególnie że czas obsługi... Jak wyżej.

Podsumowując. Ciasta idealne. Kawa dobra. Miejsce fajne. Można odpocząć i poobserwować spacerujących i spieszących na szlaki turystów. Czy może być coś lepszego na leniwe przedpołudnie?


Kawiarnia Fantazja
Szklarska Poręba: ul. Jedności Narodowej 14
codziennie od 10 do 22, 40-50 miejsc, ogródek letni (2) 40-50 miejsc
ceny umiarkowane, strój nieformalny

Wrocławskiej kapusta po wrocławsku we Wrocławiu

2.11.17
Jesień, za oknem deszcz, gałęzie drzew uginające się pod siłą wiatru, a temperatura nie rozpieszcza... W taki dzień do wyjścia z domu zachęcić nas może tylko coś wyjątkowego. Na przykład - dobry obiad! 

A gdzie taki zamówimy? W niejednym zapewne miejscu, wśród nich zaś z pewnością znajdzie się Wrocławska. Ten gastropub ze stolicy Dolnego Śląska oferuje wiele różnych dań, na przykład takie tradycyjne, jakie bardzo lubimy i do jakich jesteśmy przyzwyczajeni przez babcie i mamusie, ale też takie nieco dziwne, których jeszcze nie jedliśmy.

My, jako miłośnicy tych pierwszych, polecamy do spróbowania pysznych pierogów ruskich, które wyróżniają się bardzo dobrym farszem. Ponadto również bigosu: tego staropolskiego, i tego wrocławskiego - tak jeden, jak i drugi smaczny, aromatyczny i sycący. W wersji staropolskiej serwowany w chlebowym "pojemniczku". Pycha!

A bigos wrocławski? Jest nietypowy, bo z czerwonej kapusty. I jest to tradycyjna potrawa pochodząca z przedwojennego Wrocławia. Nazwa "bigos" nie jest oczywiście oryginalną, ale nadaną dopiero współcześnie, bo jeśli jest kapusta i jest mięso, to jak o takiej potrawie może pomyśleć Polak? W Breslau bigos wrocławski nazywano Breslauer Rotkraut, co można przetłumaczyć wrocławską kapustę czerwoną.

Grzegorz Sobel w swojej książce o historii kuchni Wrocławia podaje następujący przepis na tę popularną w XIX wieku potrawę:

Poszatkować dwie małe główki czerwonej kapusty, dodać szklankę wody, pół kostki masła, sok z półtorej cytryny, 100 g rodzynek, 0,5 kg grubo pokrojonych słodkich jabłek, 4 łyżki cukru, 3 łyżeczki maggi, 1 łyżeczka octu winnego. Dusić 1,5 godziny pod przykryciem, w razie potrzeby podlewać wodą. Po ugotowaniu dodać soli i pieprzu do smaku. Kto nie może się obejść bez mięsa, może dodać kawałek kiełbasy, wołowiny lub wieprzowiny pokrojonej w kostkę. 

A wracając do Wrocławskiej. Co do picia?

Na przykład wrocławskie piwo (te z browaru Stumostów), ale przy takiej słocie i szarości serca rozgrzeje grzane wino z przyprawami i ćwiartką pomarańczy, świetnie pachnie i jeszcze lepiej smakuje! Polecamy!







Wrocławska Gastropub
Wrocław: ul. Szewska 59-60
codziennie od 12 do 22, 20-25 miejsc, ogródek letni 10-12 miejsc, ubiór nieformalny
przystawki od 12 zł, zupy od 14 zł, dania główne od 19 zł, desery od 10 zł
kawa od 7 zł, herbata od 8 zł, piwo od 10 zł

Obsługiwane przez usługę Blogger.