Featured

12/recent

Wrocław na śniadanie | Nasze propozycje

21.6.18
Przed nami wakacje – tradycyjny czas urlopów, dni wolnych lub przynajmniej takich, w które pracujemy w nieco zwolnionym tempie, bo chociaż wakacje już nawet dawno nas nie dotyczą, to te dwa letnie miesiące tak właśnie zwykliśmy traktować. 

A jak już dzień wolny, to i czas na śniadanie znajdziemy – wreszcie może być ono bardziej dopracowane, gustownie podane i spożywane w niespiesznym rytmie… A co, jeśli takie śniadanie wprawdzie chętnie byśmy zjedli, ale niespecjalnie chce nam się je przyrządzić? W sukurs przychodzą lokale, wśród których coraz więcej oferujących w porannych godzinach właśnie śniadania. Zapraszamy zatem do stołu!


Może skusicie się na pyszną, lekką granolę z sezonowymi owocami? Jeśli tak, koniecznie zajrzyjcie do Bike Cafe, gdzie znajdziecie m.in. pyszną i pożywną granolę z malinowym musem. Ewentualnie może skusicie się na podaną na ciepło wytrawną tartę z sałatką? Tak czy inaczej smakiem będziecie zachwyceni, a lekkie dania idealnie sprawdzą się w te letnie dni. Do picia polecamy kawę, bo tutaj zawsze dobra, dla tych natomiast, którym upał doskwiera już od wczesnych godzin porannych, idealna będzie lemoniada z dużą ilością orzeźwiającej mięty.




Bike Cafe
Wrocław: Świętego Antoniego 8
otwarte codziennie od 9:00, 30-40 miejsc, ogródek letni 30-40 miejsc (2)
cena śniadania z napojem 20-30 zł


A może lepsza będzie kanapka? Świeżo wypieczone pieczywo, szynka, warzywa… Jeżeli tak, wybierzcie się do Black Point Cafe – tam świeżutkie pieczywo dostarczane jest wprost ze znajdującej się obok piekarni. Pamiętajcie jednak, że w niedzielę jest ona nieczynna, toteż będziecie się musieli zadowolić którymś z pysznych ciast.

Pamiętajcie – dobra kawa to dobry dzień, jak przekonuje Cherubinowy Wędrowiec, zatem poszukajmy i innych miejsc, w których takiej właśnie można się (nie tylko) rankiem napić.




Aromatyczna kawa, lemoniada, delikatne bajgle i chrupiące croissanty to coś, co znajdziecie w śniadaniowej ofercie jednego z – naszym zdaniem – najfajniejszych lokali Nadodrza, tj. Zenka Cafe. Znakomite śniadania, które estetyka podania karmią także nasze oczy, zjeść możecie tam w przyjaznym wnętrzu lub w ogródku, podziwiając zmieniającą się praktycznie z dnia na dzień panoramę Kępy Mieszczańskiej.




Zenka Cafe
Wrocław: Stanisława Dubois 41
otwarte w dni robocze od 7:00, w dni wolne od 9:00, 30-40 miejsc, ogródek letni 20-30 miejsc
cena śniadania z napojem 20-30 zł


Bajgle i inne kanapki nie przemawiają do Was i zdecydowanie bardziej wolicie tradycyjne śniadania? Nic trudnego – na przykład w Motylej Nodze zamówicie obecnie m.in. śniadanie polskie z jajecznicą, pomidorem i rzodkiewką. Do tego koniecznie duża kawa lub dzban lemoniady, która już kolejny rok chłodzi przyjemnie w rozgrzanym letnim Wrocławiu. Jajko w innej postaci zjeść można natomiast w śniadaniu francuskim – z tostem i pomidorkami. Pycha!




Motyla Noga
Wrocław: ul. Więzienna 6
otwarte codziennie od 7:00, 20-30 miejsc, ogródek letni 40-50 miejsc
cena śniadania z kawą lub herbatą 15 zł, dodatkowy napój zimny 10 zł

Mało tradycyjnie? Zbyt to wszystko udziwnione? W takim razie zostaje Wam jedna tylko droga – do Misia. Któż z nas nie zna tego lokalu, oferującego pożywne jedzenie kolejnym pokoleniom studentów, wykładowcom, ale ostatnio coraz częściej i turystom? W tym przywodzącym na myśl czasy sprzed niemal 30 lat miejscu najeść do syta możemy się za naprawdę niewielkie pieniądze, samo zaś jedzenie jakością nierzadko przewyższa drogie restauracyjne dania. Na śniadanie można poprosić o jajecznicę i bułkę, twarożek w towarzystwie wiosennej sałaty lub kaszę manną na mleku. Do tego koniecznie Inka i już czujecie ten klimat!




Bar Mleczny Miś
Wrocław: ul. Kuźnicza 48
otwarte w dni robocze od 7, w soboty od 8, ok. 50 miejsc, ogródek letni ok. 15 miejsc
cena śniadania z napojem od 3 zł (np. jajecznica + bułka + kawa = 3,50 zł)

Kaiserturm | Hausberg | Hirschberg

7.6.18
Na przełomie XVIII i XIX wieku wzgórze Hausberg i ruiny zamku stały się celem wycieczek mieszkańców miasta i turystów. Na szczycie powstała gospoda, a w 1911 roku, dzięki staraniom Reisengebirgsverein, uroczyście otwarto Kaiserturm, wieżę widokową nazwaną tak na cześć cesarza Wilhelma I.

Wzgórze Krzywoustego w Jeleniej Górze, czyli popularny "Grzybek", leży niecały kilometr na zachód od centrum miasta. Legendy wiążą to miejsce z historycznym założycielem miasta, księciem Bolesławem Krzywoustym. Do XV wieku znajdował się tu zamek, po którym jednak dziś nie ma już śladu. Został zniszczony prawdopodobnie w czasie wojny trzydziestoletniej i rozebrany.

Na przełomie XVIII i XIX wieku wzgórze, noszące wtedy nazwę Domowej Góry (Hausberg), zaczęto wykorzystywać jako dobry punkt widokowy na miasto. Przychodzili tu mieszkańcy, przyjeżdżali pierwsi turyści. Bardzo szybko na szczycie powstała gospoda z ogrodem letnim, a miejsce stało się bardzo popularnym miejscem odpoczynku. Odwiedzały ją tłumy gości, a miłośnicy kolei mogli podziwiać ogromny most kolejowy nad Bobrem (dziś słabiej widoczny ze szczytu ze względu na bujną roślinność).

Gospoda niestety nie przetrwała do dnia dzisiejszego. Więcej szczęścia miała wzniesiona w drugiem dziesięcioleciu XX wieku wieża widokowa. Ustawiono ją dzięki staraniom działającego w Jeleniej Górze Towarzystwa Karkonoskiego (Reisengebirgsverein) i nadano nazwę "cesarskiej" (Kaiserturm) na cześć cesarza Wilhelma I. Autorem projektu był jeleniogórski architekt Schmidt, a pieniądze na jej budowę pochodziły w 2/3 ze składek, a 1/3 zasponsorował berliński bankier Max Schlesinger.

Mającą 22 metry wieżę uroczyście otwarto 12 czerwca 1911 roku. W uroczystości uczestniczyły władze miasta i powiatu oraz hrabia Schaffgotsch, a mowę wygłosił prorektor jeleniogórskiego gimnazjum. Wieża została w 2010 roku wyremontowana z funduszy unijnych i teraz jest dostępna codziennie dla zwiedzających od 8 do 20. Można z niej podziwiać piękną panoramę Jeleniej Góry i otaczających miasto gór.

Wieżę odwiedził podczas swej podróży po Śląsku i opisał w liście do brata John Quincy Adams, późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych: Między miastem a Helikonem jest mniejsza górka, zwana Hausberg, gdzie wielu mieszkańców pobudowało sobie letnie domki: przychodzą tu w ciepłe dni, gotują sobie herbatę lub kawę, rozkoszując się pogodą i pięknem krajobrazu; widzieliśmy wiele takich rodzin korzystających z tych niewinnych i zdrowych wczasów.










Wszystkie fotografie pochodzą z 1 połowy XX wieku, autorzy nieznani, źródło: www.dolny-slask.org.pl, www.fotopolska.eu 


Współczesny widok na miasto Jelenia Góra z wieży widokowej na Wzgórzu Krzywoustego

Obsługiwane przez usługę Blogger.