Featured

12/recent

Więcej niż hashtag | #zjedzburgera | Wrocław

29.6.17
Lokali serwujących bułkę z mięsem oraz przeróżnymi dodatkami (a także tych, co wspomniane danie proponują w wersji vege) jest we Wrocławiu (i nie tylko) bardzo dużo.


Mamy renesans (ham)burgerów, które dzisiaj nie oznaczają już płaskiej bułki z cienkim mielonym, kilkoma plastrami ogórka i wyciekającym zewsząd keczupem. Dzisiaj to małe dzieł(k)a sztuki kulinarnej, tak pod względem estetycznym, jak i - smakowym. 

Dlatego też jak trafiamy na jakiś lokal serwujący tego typu dania, które jednak oferują coś bonusowego lub proponują odmienność, z przyjemnością próbujemy.

Takim właśnie sposobem trafiliśmy ostatnio do #zjedzburgera przy ul. Strzegomskiej we Wrocławiu. Już na sama nazwa zaintrygowała, bo idealnie wpisała się jakże dziś popularne media społecznościowe.

Estetycznie urządzony lokal zachęcił nas (poza atrakcyjnymi cenami) przede wszystkim ofertą ciekawie nazwanych burgerów (np. Lucky Lucke, Burger Billy, Burger Sebastian) oraz ładnym podaniem - wszystkie burgery serwowane są na patelniach (zobaczcie zdjęcia).
Odwiedziwszy, spróbowaliśmy kilka burgerów, z których spokojnie możemy polecić Carlosa (ale tym, co lubią papryczki jalapeno) oraz Christiano - bardzo ciekawa wersja vege z kotletem z soczewicy (chociaż tutaj trzeba nieco samemu doprawić).

Można domówić frytki, można zjeść też zupę. Do picia standardowy zestaw napojów (chociaż bez piwa).Burgery są smaczne, mięso przyzwoite, ceny niewygórowane i wybór dość spory - warto zajrzeć. Jesteś głodny? #zjedzburgera !





#zjedzburgera
Wrocław: ul. Strzegomska 3B-3C (na przeciw Green Towers)
od poniedziałku do soboty od 11 do 20
burgery od 15 zł, kawa/herbata 5 zł, napoje zimne od 3 zł
ogródek letni 12-20 miejsc

Obiad na dworcu kolejowym | Pub Opole Główne

22.6.17
Jest ciepło, świeci słońce, za chwilę zaczynają się wakacje i sezon urlopowy – nadszedł czas na wycieczki krótsze i dłuższe. A jak wycieczki, to najlepiej pociągiem, koleją po Dolnym Śląsku, a nawet koleją po Śląsku. 

Dworzec Opole Główne. Bistro Opole Głównej znajduje się w widocznym po prawej dawnym budynku magazynowym, a na rampie stoją nawet stoliki
Skoro zaś tak, to warto przyjrzeć się temu, co można zjeść w miejscach, w których amatorzy kolei spędzają relatywnie dużo czasu – na dworcach kolejowych i w ich najbliższym sąsiedztwie. Dzisiaj chcemy polecić Wam miejsce, które wprawdzie nie znajduje się na Dolnym Śląsku, jednak w bezpośrednim tego regionu sąsiedztwie – w Opolu.

Zapewne wielu z Was pamięta remont opolskiego dworca, podczas którego nie tylko zniknęły lokale z wnętrza budynku, ale i wiele z tych zlokalizowanych wokół niego przestało działać. Dzisiaj na szczęście czas ten mamy już za sobą, dworzec jest piękny (pod warunkiem, że zapomnimy na chwilę o przykrej sprawie frontowych drzwi), a czekanie na pociągi nie jest już tak uciążliwe, gdy podziwiać można np. wystawę zlokalizowaną w jednej z hal lub architektoniczne i konstrukcyjne detale.

Nie każdy jednak lubi na dworcu przesiadywać. Nie jest to problem, gdy nie mamy takiej potrzeby, tzn. gdy na przesiadkę jest czasu dużo lub nie ma go wcale. Gorzej nieco mają ci, którzy muszą zagospodarować pół godziny lub trochę dłużej, a chcieliby zasiąść w miejscu bardziej przytulnym, kameralnym, milszym po prostu. Na szczęście działa teraz Opole Główne Bistro, które naprawdę gorąco polecamy.


Wnętrze Bistro i drugi ogródek od strony podjazdu z widokiem na płytę dworca autobusowego w Opolu

Nie tylko jako alternatywę dworcowej poczekalni. W bistro jest mnóstwo pysznych dań. Są fajne zupy i dobre dania główne, ciekawe desery (m. in. fantastyczne ciasta) i do picia wiele różności, od kawy i herbaty poprzez soki i lemoniadę po piwa.

Podczas ostatniej podróży przesiadaliśmy się w Opolu i spędziliśmy nasze 40 minut dzielące nas od odjazdu pociągu właśnie w Bistro. Zamówiliśmy cepeliny oraz danie dnia, którym były wtedy klopsiki w sosie musztardowym z zielonym koperkiem i ziemniakami. Dania świeże, ładnie i szybko podane; w smaku tradycyjne, dobre, domowe.



Piękna pogoda sprawiła, że wybraliśmy ogródek, jednak chcemy zauważyć, że wewnątrz lokalu jest przyjemnie, klimatycznie i po prostu ładnie, jeśli więc nie przepadacie za jedzeniem na świeżym powietrzu – lub nie pozwoli na to pogoda – w środku również jest dużo przyjaznej przestrzeni.

Ceny przystępne, szczególny jednak plus dla lokalu za przemiłą obsługę. Wszystkich, dla których Opole będzie przystankiem na trasie lub miejscem docelowym podróży, zachęcamy do odwiedzenia Bistro Opole Główne.



Pub Opole Główne
Opole: ul. Krakowska 48 (budynek dworca kolejowego, wejście od strony podjazdu)
codziennie od 10 do 24, w niedziele od 11, w piątki i soboty do 1 w nocy
obiad od 13 zł, przekąski od 7 zł, kawa od 5 zł, piwo od 7 zł
20-30 miejsc w środku, ogródek letni 30-40 miejsc
(ostatnia wizyta: czerwiec 2017)

Restauracja Hotelu Fado | Świdnica

8.6.17
Czy zdarzyło Wam się nie wejść do restauracji tylko dlatego, że była restauracją hotelową? Czy rezygnowaliście ze spróbowania ciekawie nazwanego dania tylko i wyłącznie przez to, że serwowane było przez lokal będący lokalem hotelowym? Czy podczas turystycznych wypadów szukaliście miejsca, które nie będzie hotelową restauracją, która z definicji jest zbyt elegancka na plecak i wygodne trampki?


Tak, my też zwykle omijamy miejsca tego typu, bo wydają nam się jakoś niepasujące do naszych wycieczek i luźnych ubrań, zaś serwowane tam dania – zbyt wyszukane i przede wszystkim za drogie jak na nasze turystyczne gusta.

Ostatnia jednak wizyta w restauracji hotelowej skłoniła nas do zmiany zdania. W zeszłym miesiącu zajrzeliśmy do Świdnicy, w której bywaliśmy już nieraz i która zajmuje wysoką pozycję na liście naszych kulinarnych destynacji. Już przy poprzednich wizytach zerkaliśmy w stronę restauracji mieszczącej się w hotelu Fado, jednak dopiero tym razem postanowiliśmy przekroczyć jej progi.


Eleganckie wnętrze wbrew naszym przypuszczeniom nie przytłoczyło nas, a przeróżne, interesująco nazwane i kuszące intrygującym doborem składników dania okazały się wcale nie aż tak drogie, jak zakładaliśmy.

Jako że była to nasza pierwsza w tym miejscu wizyta, zdaliśmy się na kelnera, który polecił m.in. żołądki i polędwiczki. Żołądki drobiowe podawane są z pikantnym sosem pomidorowym i pieczywem, znakomite zarówno jako przystawka, jak i danie główne dla mniej głodnych gości. Polędwiczkom zaś towarzyszyła znakomicie przyrządzona i przyprawiona kasza i jedyny w swoim rodzaju sos piernikowy.




Znakomicie przyprawione, sycące i przepyszne dania obiadowe nieco nas rozleniwiły, toteż postanowiliśmy zostać jeszcze na deserze. Zamówionej czarnej kawie towarzyszył fondant czekoladowy, jeden z najlepszych, jakie jedliśmy (a jedliśmy niemało, bo czekolada znajduje się na szczycie listy naszych ulubionych produktów spożywczych).

Restauracja hotelu Fado, to kolejne miejsce na kulinarnej mapie Świdnicy, do którego warto zajrzeć przy okazji bytności w okolicy, ale które jednocześnie samo stanowić może okazję (by nie rzec pretekst) do odwiedzenia miejscowości.

Jeszcze kilka lat temu kamienica, w której się znajduje, była ruiną i zamiast przyciągać oczy przechodniów barwną elewacją, straszyła pustymi oczodołami okien. Na szczęście zapał właścicielki, Kamili Suchorzewskiej, architekta i dyrektorki hotelu, uratował budynek i dał mieszkańcom i turystom jeszcze jedno miejsce, w którym można smacznie zjeść i przyjemnie spędzić na przykład niedzielne popołudnie.



W karcie znajdziemy dania bardzo różne, nie powinniśmy się jednak do nich przyzwyczajać, ponieważ co jakiś czas są zmieniane. Gdy my odwiedzaliśmy Bacalhau, właśnie trwały przygotowania do wprowadzenia nowej karty, w której obok potraw znanych i lubianych miały pojawić się zupełnie nowe, przede wszystkim jednak – pozwalające się cieszyć regionalnymi smakami.

Nieprzesadna elegancja, niewymuszona uprzejmość i przede wszystkim bardzo dobre jedzenie to określenia najpełniej oddające charakter tego miejsca. A o tym, że tak jest, przekonajcie się sami. Gorąco polecamy!



Restauracja Hotelu Fado
Świdnica: ul. Marii Konopnickiej 6
codziennie od 12 do 22
40-50 miejsc
Obsługiwane przez usługę Blogger.