Featured

12/recent

Gdzie we Wrocławiu zjemy najlepszy makaron?

27.6.19
Od wczoraj trwa nowe wydarzenie kulinarne, które mamy nadzieję zagości na stałe na wrocławskim rynku gastronomicznym. Mowa o Wrocławskiej Bitwie Kulinarnej, która rozpoczęła się 26 czerwca i potrwa tydzień. W tym czasie będzie można odwiedzić blisko 20 miejsc serwujących dania z makaronem w roli głównej. 

Które lokale zdecydowały się na wzięcie udziału w bitwie? Jakie makarony przygotują? Czy zwycięży danie mięsne, czy wegetariańskie? Czy wrocławianie postawią na tradycję, czy nowoczesność? O tym przekonamy się już za niecały tydzień.

O co w tym chodzi? 

Wrocławska Bitwa Kulinarna ma za zadanie wyłonić miejsca serwujące najlepsze potrawy w stolicy Dolnego Śląska. Wydarzenie składa się z edycji, tzw. pojedynków, a każdy z nich to inna potrawa, którą dany lokal gastronomiczny może wystawić uczestnikom na czas trwania wydarzenia. Makaron, kotlet schabowy, stek, a może burger? To restaurator decyduje, w której edycji bierze udział. Najbliższa edycja, która będzie mieć miejsce od 26 czerwca do 3 lipca będzie pod hasłem: #MAKARONY.

Pomysł na Wrocławską Bitwę Kulinarną zrodził się w głowach dwóch wrocławskich firm - redakcji portalu Kocham Wrocław oraz twórców aplikacji Runch. We Wrocławskiej Bitwie Kulinarnej krytykami kulinarnymi są mieszkańcy, odwiedzający restauracje biorące udział w wydarzeniu.

Aby jeszcze bardziej zachęcić uczestników do podróżowania po mieście, każdy lokal zgadza się na udzielenie zniżki -20% na wybrane danie w trakcie trwania wydarzenia. W celu uzyskania zniżki, uczestnicy muszą ocenić i skomentować potrawę na specjalnej stronie wydarzenia. Po wystawieniu recenzji, uczestnik na ekranie smartfona otrzyma informację o otrzymaniu zniżki. Wystarczy, że pokaże ją w restauracji.










A oto miejsca, które powalczą o tytuł restauracji serwującej najlepszy makaron we Wrocławiu:

La Famiglia Pizzeria 

Pizzeria powstała z miłości do włoskiego jedzenia. Właściciele uwielbiają tę kuchnię z jej oryginalnym smakiem i prostotą. Rodzinie prowadzącej Pizzerię przekazał to uczucie wraz z przepisami przyjaciel rodziny, Włoch – oni natomiast te przepisy udoskonalili i dostosowali do polskich podniebień. Włosi zwykli mawiać, że w kuchni ważne są tak naprawdę tylko 3 rzeczy – składniki, składniki i składniki. Kierując się tą zasadą używa się tu tylko produktów najwyższej jakości: świeżych i grillowanych warzyw, oryginalnych włoskich wędlin, różnorodnych serów, m. in. mozarella, gorgonzola, brie, mascarpone, parmezan.

Lokalizacja: ul. Kolejowa 14

Bistro 8 1/2 

Ma aż dwie lokalizacje, które biorą udział wydarzeniu. Jesteście miłośnikami włoskich smaków i życia w duchu dolce vita? Restauracja zapraszamy do delektowania się chwilą w kameralnym otoczeniu z filmową otoczką, niczym w studio nr 5 w Cinecittà w Rzymie, w którym niegdyś pracował maestro Fellini. Zanurzcie się w chwili rozkoszy w lokalu Bistro 8 ½. Dania przygotuje dla Was Szef Kuchni Marco Baeli rodowity Sycylijczyk pochodzący ze słonecznej Messiny.

Lokalizacje: Przejście Garncarskie 8 (rynek) oraz ul. Prudnicka 4a 

Pici Pasta Wratislavia 

To pasta bar serwujący świeże, rzemieślnicze makarony oraz pyszne śniadania. Pici Pasta mieści się w małym lokalu przy ul. Szczytnickiej. Zjecie tu ręcznie robione makarony. Dania są skomponowane z najlepszych składników. Kucharze bazują na autorskich przepisach. Gotują z pasją i sercem.

Lokalizacja: ul. Szczytnicka 38b

CK Restauracja & Bar

Restauracja CK (Cesarsko-Królewska) to niewątpliwie jedno z najpiękniejszych i najbardziej oryginalnych miejsc na wrocławskim Rynku i kulinarnej mapie Wrocławia. Wszystkie dobre restauracje codziennie opowiadają gościom swoją historię. Ta łączy w sobie nostalgię ze wspaniałą przeszłością oraz otwartość dla nowych kulinarnych trendów z niewymuszoną elegancją i tradycyjnym smakiem. W daniach znajdziecie miłość do lokalnych tradycji, przyzwyczajeń i gustów a piwnica pełna win ucieszy najbardziej wymagających koneserów. CK to – zarówno oaza dla zakochanych, wyjątkowe miejsce na rodzinne uroczystości a także spotkania biznesowe.

Lokalizacja: Rynek 19

X-Demon VIP Lounge & Restaurant

Restauracja proponuje kuchnię europejską, która sprosta wymaganiom nawet największych smakoszy. W menu znajdziecie m.in. sałatki, makarony, polędwiczki wieprzowe i krewetki. Oprócz tego pyszne drinki. Warto wpaść tu na lunch, zwłaszcza w trakcie Wrocławskiej Bitwy Kulinarnej. Makarony zaserwowane przez tę restaurację mogą Was naprawdę zachwycić.

Lokalizacja: pl. Wolności 7a 

Odra’zuu 

To nowe i niezwykłe miejsce na mapie Wrocławia z odrobiną fantazji i pysznego jedzenia. Wnętrze urzeka tropikalnym klimatem, a bliskość Odry zachęca do długich spotkań przy miskach i talerzach wypełnionych aromatycznymi potrawami W ofercie znajdziecie zarówno pyszne owocowe śniadania jak i lunchowe bowle, potrawy wegańskie, a także kilka wyjątkowych pozycji przygotowanych przez szefa kuchni.

Lokalizacja: Sikorskiego 7b

Jungle

Kolejnym uczestnikiem bitwy o najlepszy makaron w mieście jest Jungle – Kuchnia Azjatycka – restauracja, która otworzyła się dla mieszkańców pod koniec maja, ale już zdobyła grono smakoszy i fanów! Zakochani w podróżach i orientalnej kuchni właściciele stworzyli wnętrze podkreślające azjatycki styl, który zagwarantuje wyjątkową atmosferę. Rozsmakujecie się tu w kuchni azjatyckiej, spróbujecie dań przygotowanych według tradycyjnych receptur, poznacie kulturę i wyruszycie w niezapomnianą podróż smakując kultury orientu.

Lokalizacja: ul. Wróblewskiego 7

Ahimsa

Bezmięsne wersje makaronów do bitwy zgłasza do wypróbowania Ahimsa Vegan Restaurant. To miejsce, którego kuchnia jest kulinarną podróżą do Azji. Jesteśmy pewni, że nie zabraknie tu smaku i serca do gotowania! Od samego początku szeregi ekipy Ahimsy zasilili kucharze z subkontynentu Indyjskiego. To właśnie dzięki nim możecie skosztować domowej vege kuchni Indii. Tylko tu zamówicie Masala Dosę czy Idli – najpopularniejsze jedzenie ulicy PD Indii czy Thali oraz Sizzlery. Oczywiście Azja to nie tylko Indie czy Sri Lanka. W menu znajdziecie na stałe birmańskie tofu, a od czasu do czasu birmańską sałatkę z kiszonej herbaty Laphet Thoke o niepowtarzalnym i trudnym do powtórzenia smaku.

Lokalizacja: ul. św. Antoniego 23

Trattoria Pizzeria Capri 

Mieści się przy ulicy Więziennej w galerii „Italiana” i dysponuje dwoma klimatyzowanymi salami oraz miejscami w pasażu z wygodnymi kanapami. Każda sala ma inny klimat. W pierwszej sali ciepło domowego ogniska stwarza otwarta kuchnia, gdzie każdy może przyjrzeć się wykonywaniu potraw i poczuć się jak w domu. Klimat drugiej sali przypomina – salon, w którym można zjeść romantyczną kolację, przeprowadzić spotkanie biznesowe, urządzić urodziny i wiele innych, zaś pasaż jest rewelacyjnym miejsce na spotkania rozrywkowe, klasowe itp. Powita Was tu miła, uśmiechnięta obsługa wraz z właścicielem lokalu – rodowitym Włochem pochodzącym z Neapolu.

Lokalizacja: ul. Więzienna 21, lok. 18

Trattoria Pizzeria Capri Corso Wine-Bar & Restaurant 

To włoska restauracja i winiarnia w centrum Wrocławia. Skosztujecie tu oryginalnych włoskich dań z najwyższej jakości produktów przygotowywanych przez włoskich kucharzy. Do wyboru jest również szeroki wybór win z różnych regionów Włoch.

Lokalizacja: Szewska 19-21/1A

ŌKAMI

Kuchnia dalekiego wschodu w japońskim wydaniu. Tworzona z pasją i zaangażowaniem dla miłośników zupy Ramen, jak i poszukiwaczy nowych smaków w samym sercu Wrocławia.

Lokalizacja: Ruska 58/59

Dobra Karma 

To lokal, który dzieli się swoją pasją: tworzeniem niezapomnianych, fantastycznych kulinarnych doznań. Restauracja specjalizuje się w sezonowej kuchni w której pierwsze skrzypce gra lokalny produkt. Kucharze starają się czerpać jak najwięcej inspiracji z rodzimych tradycji kulinarnych, jednak ich miłość do kuchni i otwartość na świat owocuje niekiedy międzynarodowymi fuzjami kulinarnymi.

Lokalizacja: ul. Kościuszki 23

Wok in 

To restauracja, która zaserwuje Wam świeże podejście do tradycyjnej kuchni państw dalekiego wschodu. Wok in jest nowym spojrzeniem na kuchnię orientalną. W daniach łączona jest tradycja kuchni dalekiego wschodu z nowymi smakami. W wykonaniu potraw stawia się tu przede wszystkim na świeżość i wybór klienta. To Wy komponujecie swoje danie, a całość wykonywana jest na waszych oczach z produktów najwyższej jakości.

Lokalizacja: Ruska 58/59

FALLA Wrocław 

To restauracja z nowoczesną kuchnią roślinną z elementami Bliskiego Wschodu, działająca zgodnie z zasadami slow food. FALLA to świeże lokalne produkty, wzbogacone nutą orientalnych przypraw, odważne autorskie kompozycje smaków oraz eksplozja kolorów na talerzu, a przede wszystkim szczera miłość do jedzenia!  FALLA Wrocław

Lokalizacja: ul. Stawowa 4

Paladin Ristorante

Kameralna restauracja w jednym z najbardziej urokliwych miejsc Wrocławia – na placu Solnym, naprzeciwko stoisk z kwiatami. Świeże kalmary, krewetki, mule – owoce morza to nasza specjalność – chwalą się gospodarze Paladin. W menu: od przystawek wśród których króluje smażone fritto misto przez pizze po makarony. Pysznie i zdrowo – zachęcają. Latem przy Paladin Ristorante można się rozgościć w ogródku

Lokalizacja: pl. Solny 20

Sushi Kushi Wrocław Psie Pole 

Sushi Kushi, to jedna z tych marek, które najdynamiczniej rozwijają się na polskim rynku restauracyjnym. Dzieje się tak nie bez powodu. Dwie osoby odpowiedzialne za tworzenie marki Sushi Kushi posiadały niezbędną wiedzę zarówno jeśli chodzi o specyfikę sushi, kulturę jego przygotowania, rodzaje składników niezbędnych do przyrządzania go, jak również doświadczenie w tworzeniu koncepcji nowych restauracji sieciowych oraz własną praktykę w prowadzeniu ich. Sushi Kushi serwuje pyszne rolki sushi w atrakcyjnej cenie Wszystkie produkty przygotowywane są ręcznie z najwyższej jakości składników. Oprócz sushi skosztujecie tu oczywiście orientalnych dań z makaronem.

Lokalizacja: ul. Bolesława Krzywoustego 307

FitBack Food & Family 

Projekt restauracji powstał z myślą o tym, co dla nas najistotniejsze: o rodzinie, zdrowiu i radości bycia razem. Tutaj nikt nie musi rezygnować ze swoich potrzeb i pragnień. Wśród przystawek, zup, sałatek i dań głównych w menu znajdą coś dla siebie zarówno wielbiciele steków, miłośnicy makaronów, smakosze dbający o linię, jak i osoby będące na różnych dietach (np. wegetariańskiej, wegańskiej, bezglutenowej czy ketogennej). Wisienką na torcie są desery – nie tylko pyszne i miłe dla oka, ale również przyrządzone w myśl idei fit.

Lokalizacja: ul. Ludwika Solskiego 3

Gastropub Wrocławska 

W tym miejscu restauracja istnieje już prawie 30 lat. Przechodziła wiele zmian. Obecnie wróciła do korzeni. Serwuje kuchnię polską oraz kuchnię przedwojennego Wrocławia. Inspiracją były książki znanego wrocławskiego pisarza Marka Krajewskiego. Jego główny bohater Eberhard Mock był przedwojennym policjantem i miłośnikiem kuchni wrocławskiej… Wrocławska to kuchnia dawnego Wrocławia, rekonstrukcje starych potraw, bigos wrocławski, śląskie niebo, hekele, kluski wrocławskie oraz piwo z lokalnych browarów.

Lokalizacja: ul. Szewska 59/60

Winnica De Sas | Szlakiem dolnośląskich winnic

13.6.19
Wino wydaje się nierozerwalnie związane z krajami południa Europy oraz z klimatem łagodniejszym niż ten, który mamy w Polsce. Jest w tym wiele prawdy. 

Winna latorośl porasta nasłonecznione zbocza wzgórz Włoch, Francji, Hiszpanii czy Portugalii. Z kolei dolina Dunaju czy Renu daje doskonale znane białe wina. Gdy jednak bliżej zainteresować się tematem, okazuje się, że na południu Polski również produkuje się wino, co więcej - w okolicach Wrocławia mamy co najmniej kilka miejsc ciekawych z punktu widzenia enologa.

Wraz z gronem przyjaciół poznajemy bliższe i dalsze zakątki Dolnego Śląska z wysokości siodełka rowerowego. W czasie przygotowywania planów kolejnej wycieczki przyszedł nam kiedyś do głowy pomysł: dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym czyli nie zaplanować trasy w ten sposób, by zahaczała o ciekawy turystycznie rejon i jednocześnie pozwalała na zapoznanie się z produktami lokalnej winnicy? W ilościach zdroworozsądkowych, oczywiście...

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Dzięki odbyciu kilku takich wycieczek nie tylko poznaliśmy nowe zakątki naszego pięknego regionu, ale mieliśmy również okazję do spotkania wielu interesujących ludzi z pasją. Zapraszamy na relację z wycieczki, której celem była Winnica De Sas położona w malowniczej wsi Czeszyce na terenie Parku Krajobrazowego Doliny Baryczy.







Wizytę w winnicy najlepiej jest wcześniej uzgodnić telefonicznie lub mailowo, aby ktoś z gospodarzy był na miejscu i mógł oprowadzić po posiadłości. Równie ciekawe są opowieści, które można usłyszeć przy okazji. Przy wjeździe do winnicy wita nas energiczna blondynka, pani Anna Zuber, która wraz z mężem Leszkiem Budzyńskim prowadzi ją od 2006 roku. Zaprasza do zwiedzenia posiadłości oraz do wzięcia udziału w degustacji swoich produktów.

Zachęceni podążamy za właścicielką przez kolejne części winnicy obserwując dojrzewającą winorośl i poznając historię tego miejsca. W winnicy uprawia się siedem szczepów winorośli, głównie Gewuertztraminer, Riesling i Solaris oraz w mniejszej ilości Regent, Pinot Noir i Pinot Gris.

Pierwsze nasadzenia miały miejsce, jak już wspomniałem, w roku 2006. Początkowy okres działania był eksperymentalny, gdyż nie było wiadomo, które szczepy ostatecznie się przyjmą. Jeszcze kilka słów o właścicielach. Pani Anna i pan Leszek podzielili między siebie zarządzanie winnicą: jej działka to agroturystyka i sprawy urzędowe, on zajmuje się doglądaniem produkcji. Poza tym oboje cały czas pogłębiają swoją wiedzę z zakresu technologii produkcji wina.

Winnica poza okresem dojrzewania wina produkuje doskonały cydr z jabłek pochodzących z okolicznych sadów. A teraz czas na zwiedzenie linii produkcyjnej i na to, po co właściwie tu przyjechaliśmy – degustację. Nazwy win produkowanych w Winnicy De Sas pochodzą od łacińskich nazw ptaków zamieszkujących Stawy Milickie. Numer oznacza rok, w którym dane wino zostało wyprodukowane, np. Milvus 15 (kania), Oriolus 15 (wilga), Vanellus 15 (czajka).

Winnica wytwarza wina czerwone, białe oraz rose. Autorskim pomysłem pana Leszka jest wino produkowane według tradycyjnego sposobu gruzińskiego w kvevri czyli glinianych amforach zakopanych w ziemi. Tak traktowane wino ma specyficzny posmak i jest raczej kierowane do bardziej wyrafinowanych odbiorców.

Kulturalną inicjatywą systematycznie rozwijaną w winnicy jest cykl letnich koncertów pod nazwą De Sas Music Festival, prezentujący wykonawców różnego rodzaju muzyki od jazzu i bluesa po soul i fusion. W ostatnim roku w Czeszycach gościli m.in. Roman Puchowski, Anna Serafińska z zespołem Groove Machine, Wojtek Pilichowski, Marek Napiórkowski.

Gospodarze winnicy De Sas oprócz naszego podniebienia i ducha mogą zapewnić również miejsce na wypoczynek. Na terenie obiektu znajduje się domek agroturystyczny zdolny pomieścić 13 osób w sześciu pokojach 2-osobowych i jednym 1-osobowym. Na miejscu znajduje się w pełni wyposażona kuchnia samoobsługowa, duży salon, a na zewnątrz - grill. Letnią porą jest też możliwość rozbicia namiotów na terenie posesji i skorzystania z łazienki oraz WC, ale wymaga to wcześniejszego ustalenia z właścicielami.

tekst Maciej Ciura zdjęcia Zbigniew Guziak





Ten materiał powstał we współpracy z kwartalnikiem Przystanek Dolny Śląsk. Przystanek Dolny Śląsk to magazyn poświęcony krajoznawstwu i historii regionalnej oraz promocji turystyki indywidualnej i transportu publicznego regionu dolnośląskiego.

Regionalnie do domu | RegioBus | Wrocław

6.6.19
We Wrocławiu zaczyna robić się głośno o innowacyjnym, mobilnym sklepie ze zdrową żywnością pochodzącą z Dolnego Śląska. To dobre rozwiązanie dla każdego, kto pragnie odżywiać się w sposób ekologiczny i wspierać regionalne, rodzinne przedsiębiorstwa z okolic Wrocławia.

RegioBus, bo o nim mowa, jest rozwinięciem konceptu sklepu stacjonarnego RegioFood promującego lokalnych dostawców, świeżą żywność i tylko naturalne produkty. Nie ma tutaj miejsca na konserwanty, sztuczne barwniki i wzmacniacze smaku – każdy z produktów podlega ścisłej selekcji, aby wybrać najwyższą jakość i gwarancję smaku prosto z natury.

RegioBus to mobilny sklep krążący po Wrocławiu i oferujący pełen asortyment sklepu stacjonarnego RegioFood. Można tu znaleźć wiele ciekawych smaków Dolnego Śląska: od świeżego pieczywa, poprzez naturalne wędliny i miody prosto z pasiek aż po napoje z grzybkiem herbacianym kombucha i wrocławski Dobry Materiał. Każdy znajdzie coś dla siebie – od tradycyjnych smaków po nowoczesne inspiracje.




RegioFood współpracuje z ponad 40 dostawcami z Dolnego Śląska, gdzie większość z nich to mali producenci i gospodarstwa. Można tu znaleźć między innymi soki z Maciejowego Sadu z Lutyni czy Owocy Lutyni, kiszonki od Sznajderów z Doliny Baryczy, ciasteczka wg przepisu z 1937 roku z wrocławskiej manufaktury Krasoń, jajka z gospodarstwa pod Trzebnicą, maliny spod Ślęży, wędliny od Urbanowskich z Bierutowa czy Sery Łomnickie z okolic Jeleniej Góry.

Ekologiczne uprawy, certyfikaty jakości i wyróżnienia w konkursach smaku tylko jedne z wielu atutów produktów od RegioFood. Wszyscy wiemy, że we Wrocławiu czas płynie szybciej i często nie wystarcza nam czasu na zakupy, szczególnie jeżeli sklep znajduje się w drugiej części miasta. Mobilny sklep jest rozwiązaniem tego problemu – sam przyjeżdża do klientów. Spotkacie go kilka razy dziennie, w różnorodnych lokalizacjach przy wrocławskich centrach biznesowych, galeriach handlowych i osiedlach.


Materiał powstał we współpracy z RegioFood.

Unia na deser | Europa na widelcu | Wrocław

23.5.19
W tym roku obchodzimy 30. rocznicę częściowo wolnych wyborów z 1989 roku, wydarzenia, które odmieniło losy Polski. Wrocławski festiwal Europa na widelcu od samego początku miał przypominać znaczenie wyborów 4 czerwca.

Jak wyjaśnia Robert Makłowicz, z racji upływu 30 lat od tych przełomowych wydarzeń, zaserwujemy w tym roku 30 potraw z 15 krajów, na których losy wpływ miały polskie wybory z 1989 roku oraz tych, których najnowsze dzieje były niejako antytezą wybranej przez Polaków drogi kompromisu i stopniowego dochodzenia do wolności. [Pełne menu w dalszej części artykułu]

W menu zatem: Polska – rzecz bezdyskusyjna – wybory bowiem, choć tylko częściowo wolne, były kamieniem węgielnym w odzyskaniu przez nasz kraj wolności i suwerenności. Niemcy – to dzięki wydarzeniom w Polsce możliwe było zburzenie muru berlińskiego i zjednoczenie Niemiec. Czechy – aksamitna rewolucja i upadek komunizmu w Czechosłowacji także możliwe były dzięki wcześniejszym zmianom w Polsce. Słowacja – późniejszy rozpad Czechosłowacji i zaspokojenie aspiracji narodowych Słowaków to wynik przezwyciężenia komunizmu zapoczątkowanego w Polsce. 

 Ukraina – uzyskanie niepodległości przez Ukraińców i wejście Ukrainy na europejski szlak możliwe były dzięki rozpadowi imperium sowieckiego zapoczątkowanemu w Polsce. Litwa, Łotwa, Estonia – wszystkie trzy państwa bałtyckie wyzwoliły się spod rosyjskiej zależności i odzyskały niepodległość wskutek destrukcji komunizmu i upadku Sowietów, do czego walnie przyczyniły się wydarzenia z 1989 roku w Polsce. Bułgaria i Rumunia – rozpad bloku wschodniego zapoczątkowany w Polsce dotarł również do Bułgarii i Rumunii. 

Słowenia, Chorwacja, Serbia, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Macedonia – dawna Jugosławia rozpadała się krwawo i okrutnie już po upadku imperium sowieckiego, jednak nie w drodze porozumień i kompromisów, jakie zapoczątkowano przy polskim okrągłym stole, będącym dziś dla świata symbolem politycznej mądrości, a jakże często postponowanym przez nas samych. 

Tegoroczny festiwal Europa na widelcu to 5 dni kulinarnych atrakcji. Od środy 29 maja do niedzieli 2 czerwca na wrocławskim rynku trwać będzie jarmark europejskich i dolnośląskich produktów regionalnych. Dodatkowo zorganizowana zostanie degustacji dolnośląskich win, wydarzeniach specjalne w bibliotece i kinie Nowe Horyzonty oraz różne warsztaty kulinarne i wykłady.

O słodyczach bez cukru, zdrowych batonach wypełnione pysznymi bakaliami czy czekoladowe trufle bez odrobiny cukru opowie Kasia Gubała, autorka książek kulinarnych i redaktor naczelna magazynu "Ekostyle". Muzeum Historyczne zaprosi dzieci na warsztaty Przy królewskim stole, a Muzeum Etnograficzne poszuka odpowiedzi na pytania, kto dawniej robił miód, czym jest leśna pasieka, czy rzeźba może być ulem. Piernikarnią Śląską natomiast zorganizuje warsztaty wyrabiania historycznych pierników figuralnych.

W piątek 31 maja zacznie się też trzecia edycja przeglądu filmów o tematyce kulinarnej, które będą połączone z dyskusjami i poczęstunkami dla widzów. Oprócz dokumentów o wielkich szefach kuchni i restauratorach będzie można zobaczyć filmy o rolnictwie czy produkcji wina. Na otwarcie festiwalu zaś coś specjalnego - archiwalne filmy dokumentujące obrady Okrągłego Stołu (w tym film w reżyserii tragicznie zmarłego Piotra Bikonta, współtwórcy festiwalu Europa na widelcu). [Szczegółowy program w dalszej części artykułu]





Menu festiwalu Europa na widelcu (1 czerwca)

BOŚNIA I HERCEGOWINA
Rafał Kasprzycki 
  • Ćevapi – tradycyjne kiełbaski z grilla
  • Burek sa mesom – placek nadziewany mięsem

BUŁGARIA
Przemysław Bogucki
  • Гювеч (gjuwecz) – gulasz mięsny podawany z ryżem
  • Таратор (tarator) – chłodnik ogórkowy (danie wegetariańskie)

CHORWACJA
Piotr Zieliński
  • Zagorska juha – tradycyjna zupa z regionu Zagorjie
  • Crni rižot od sipe – czarne risotto z kałamarnicą
  • Kotlovina – tradycyjny mięsny specjał

CZARNOGÓRA
Damian Kogutiuk
  • Pljeskavica – kotlet z mięsa mielonego pieczony na grillu podany w pszennej bułce
  • Palačinki – naleśniki z powidłami figowo-gruszkowymi (danie wegetariańskie)

CZECHY
Patryk Łyszkiewicz
  • Nakládaný hermelín – marynowany w oleju z ziołami ser typu camembert (danie wegetariańskie)
  • Utopence – ostre parówki marynowane w zalewie octowej
  • Hovězí guláš – gulasz wołowy na piwie podany z knedlikiem

ESTONIA
Tomasz Sochacki
  • Mulgikapsad – danie jednogarnkowe z kapusty kiszonej, boczku i kaszy jęczmiennej

LITWA
Ryszard Konieczka
  • Šaltibarščiai (salibarsciai) – chłodnik z młodej botwiny (danie wegetariańskie)
  • Cepelinai (cepelinai) – cepeliny z wieprzowiną

ŁOTWA
Tomasz Sochacki
  • Karbonade – kotlet z mięsa wieprzowego podany z marchewką i groszkiem

MACEDONIA
Servet Kovaci
  • Tavče gravče – fasola z mięsem zapiekana w sosie pomidorowo-paprykowym
  • Sarma – liście kiszonej kapusty faszerowane mięsem i ryżem

NIEMCY
Daniel Makuch
  • Frikadellen in Käsesoße – zraz mięsny z sosie serowym ze szparagami
  • Bayerischer Schweinhaxen – golonka w piwie

POLSKA
Grzegorz Pomietło
  • Gołąbki tradycyjne
  • Gołąbki z kaszą jaglaną i kalarepką (danie wegańskie)

POLSKA
Zbigniew Koźlik
  • Pieczony schab z sosem z derenia i rabarbaru
  • Bigos staropolski

SERBIA
Kacper Dyś
  • Ćevapčići – kiełbaski z grilla podane w chlebku lepinja
  • Burek za sirom – placek nadziewany białym serem podany z ayranem (danie wegetariańskie) 

SŁOWACJA
Grzegorz Chmolowski 
  • Guláš z kotle – gulasz wołowy z knedlikiem
  • Bryndzové pirohy – pierogi z bryndzą (danie wegetariańskie)

SŁOWENIA
Damian Jeleń
  • Bujta repa – potrawka wieprzowa z marynowaną rzepą i kaszą jaglaną
  • Prekmurski bograč – gulasz z kluseczkami ziemniaczanymi

UKRAINA
Krystyna Marynowska
  • Борщ украинский (barszcz ukraiński) – zupa z czerwonych buraków ze śmietaną i słoniną
  • Котлета по київськи (kotlet po kijowsku) – rolada z piersi kurczaka nadziewana masłem ziołowym
  • Вареники (wareniki) – pierogi z mięsem i cebulą

UNIA NA DESER
Agnieszka Hajbura-Michałowska
  • Panna cotta z musem z truskawek
  • Szarlotka
  • Baklawa
  • Tiramisu
  • Rogaliki migdałowe
  • Ciasto miodowe
  • Marlenka
UNIA NA DESER
Sandra Pipiek
  • Minipavlova z owocami, kremem z wanilią, musem truskawkowym lub czekoladą
  • Tartaletki na kruchym cieście z czekoladą, kremem lemon curd i owocami sezonowymi
  • Serniczki cytrynowo-limonkowe na spodzie brownie z owocami sezonowymi
  • Petit four w kruchej babeczce z musem czekoladowym, makaronikiem francuskim z masłem orzechowym i popcornem
  • Lizaki z czekoladowego ciasta z nutellą i orzeszkami, w ciemnej i białej czekoladzie





Program przeglądu filmów o tematyce kulinarnej

31 MAJA, 18:30, KINO NOWE HORYZONTY, sala nr 3

Pokaz specjalny z udziałem Katarzyny Bosackiej i Roberta Makłowicza "Opowieści Okrągłego Stołu" reż. Piotr Bikont i Leszek Dziumowicz, Polska 1989 + fragment reportażu "Okrągły Stół od kuchni", Video Studio Gdańsk, Polska 1989.  Przed projekcją poczęstunek dla widzów i spotkanie z Katarzyną Bosacką, pomysłodawczynią akcji Menu Wolności i Robertem Makłowiczem, ambasadorem festiwalu Europa na widelcu. Po seansie: poczęstunek dla widzów nawiązujący do filmu.

Film dokumentalny, zrealizowany podczas obrad Okrągłego stołu w Warszawie, pokazujący kuluary Pałacu Namiestnikowskiego, gdzie spadają z ludzkich twarzy maski przywdziewane na czas rozmów w komisjach i występów przed kamerami telewizji. Unikalny zapis historycznych rozmów, które doprowadziły do zmiany systemu w Polsce - z komunistycznego na demokratyczny. Film ukazuje zderzenie dwóch światów - pezetpeerowskich aparatczyków, którym władza wyślizguje się z rąk i opozycjonistów, którzy już wkrótce obejmą najwyższe stanowiska w państwie. Dla obu stron była to sytuacja nowa, dzięki czemu w „Opowieściach Okrągłego stołu" nie brakuje sytuacyjnego humoru i zabawnych anegdot. W filmie zobaczymy m.in. po stronie solidarnościowej: Wałęsa, Mazowiecki, Geremek, Michnik, Kuroń, po stronie rządowej: Kiszczak, Ciosek, Jakubowska, Miodowicz.

1 CZERWCA, 16:00 KINO NOWE HORYZONTY, sala nr 3

Pokaz filmu "Chef Flynn" reż. Cameron Yates, USA 2018, 82’. Przed seansem poczęstunek + wprowadzenie (Lucyna Zembowicz i Jakub Gutek).

Jako 12-latek otworzył we własnym domu klub kolacyjny z menu, którego mógł pozazdrościć niejeden lokal z ambicjami. Jako 16-letni genialny kucharz znalazł się na okładce "The New York Timesa". Jako 19-latek otworzył własną restaurację w Nowym Jorku. Jego specjalność, beet Wellington (zawinięty w ciasto francuskie i dodatki burak, wariacja na temat słynnego Wellingtona z wołowiną), znana jest smakoszom na całym świecie. Tak przedstawia się kariera Flynna McGarry'ego, cudownego dziecka świata kulinariów, bohatera dokumentu Camerona Yatesa. Byłaby to zapewne klasyczna opowieść o spełnionym - nie bez wysiłku! - amerykańskim śnie, gdyby nie intrygująca postać matki Flynna, Meg, która udostępniła twórcom przebogate domowe archiwa (sama jest reżyserką i filmowała syna od jego narodzin). Kobieta towarzyszy bohaterowi na ekranie niczym jego cień. Dzięki niej wciągający film Yatesa zyskuje posmak trzymającego w napięciu psychologicznego thrillera, każącego nam zastanowić się, kto tu naprawdę reżyseruje. Jest to więc w równym stopniu rzecz o samorodnym talencie i pasji, jak i o rodzicielstwie i skomplikowanych rodzinnych relacjach.

1 CZERWCA, 18:30 KINO NOWE HORYZONTY, sala nr 3

Pokaz filmu "W poszukiwaniu umami" reż. Iñigo Ruiz, Hiszpania 2017, 60'. Przed seansem poczęstunek, po seansie spotkanie z gośćmi specjalnymi.

Dani Garcia, właściciel restauracji w Marbelli odznaczonej trzema gwiazdkami Michelin to jeden z najsłynniejszych współczesnych hiszpańskich szefów kuchni. Jego mistrzem jest Nobu Matsuhisa, ikona kuchni japońskiej, szef, który wypromował azjatyckie kulinaria na całym świecie. W hołdzie dla Nobu, Garcia przygotowuje w swojej restauracji specjalną kolację, do której tworzenia oprócz swojego mistrza zaprasza także innych słynnych szefów kuchni. Przewodni temat przedsięwzięcia i zarazem znak rozpoznawczy dań Nobu to umami - piąty smak, który prowokuje kucharzy do najróżniejszych poszukiwań i interpretacji. Jak właściwie zdefiniować smak umami? Gdzie go znaleźć? Jakie są efekty spotkania, wspólnego gotowania i burzy najwybitniejszych gastronomicznych mózgów? W filmie, będącym dokumentacją inspirującego (i bardzo radosnego) think-tanku, zobaczycie co może wyniknąć ze zderzenia europejskiej i azjatyckiej kultury kulinarnej.

1 CZERWCA, 20:30 KINO NOWE HORYZONTY, sala nr 3

Pokaz filmu "Bracia Roca na tureckim szlaku" reż. Luis Gonzalez, Hiszpania 2016, 86'. Przed seansem poczęstunek, po seansie spotkanie z gośćmi specjalnymi.

Pięć tygodni w kolebce jednej z najstarszych kuchni świata: w Turcji. Słynni restauratorzy, bracia Joan, Josep i Jordi Roca udają się w podróż na Półwysep Anatolijski. Szef kuchni, sommelier i cukiernik zgłębiają tajniki sztuki kulinarnej i poznają kulturę Turcji - spotykają się z kucharzami, producentami jedzenia, rolnikami oraz zwykłymi ludźmi. Na co dzień Bracia Roca są właścicielami katalońskiej restauracji Celler de Can Roca w Gironie uznanej przez prestiżowy "Restaurant Magazine" za najlepszą na świecie wg listy The World’s 50 Best. Nie jest to ich pierwsza (ani nie ostatnia!) podróż z kulinarnym projektem, w poszukiwaniu nowych inspiracji. Jaki jest efekt tej wyprawy i jak wpływa ona na ich kreatywność oraz codzienną pracę restauracji?

2 CZERWCA, 17:30 KINO NOWE HORYZONTY, sala nr 3

Pokaz filmu "Żniwa” reż. Andrea Paco Mariani, Włochy 2017, 73'. Przed seansem poczęstunek, po seansie spotkanie z gośćmi specjalnymi

Gurwinder pochodzi z Pendżabu, od lat pracuje, jako farmer w Agro Pontino, niedaleko Rzymu. Od kiedy po raz pierwszy przyjechał do Włoch, mieszka z resztą społeczności Sikhów w prowincji Latina. Hardeep także jest Hinduską, ale mówi z rzymskim akcentem. Pracuje, jako mediator kulturowy. Ona, urodzona i wychowana we Włoszech, próbuje uwolnić się od wspomnień o rodzinie, która wyemigrowała do Italii jeszcze w poprzednim stuleciu. On wbrew swoim przekonaniom i religii musi brać meta amfetaminę oraz dopalacze, aby być w stanie znieść mordercze tempo pracy i móc wysyłać pieniądze do rodziny w Indiach. „Żniwa” to film bardzo niekonwencjonalny: łączy formę dokumentu z elementami fabularyzowanymi, tradycyjną pendżabską muzyką i tańcem. Pokazuje upokorzenie robotników pracujących na polach uprawnych, którzy są bezlitośnie wykorzystywani przez wywodzących się z gangów nadzorców. W dokumencie w ciągu jednego dnia przeplatają się dwie opowieści - od zaczynającej się o świcie pracy na polu, aż do wieczornych modlitw w świątyni. Dzień po dniu bohaterom nie pozostaje nic innego, tylko ciężka praca na polu. Zapłata za nią utyka gdzieś pomiędzy kwestią przedłużenia pozwolenia na pobyt, a fałszywymi czekami, których pokrycie wydaje się wciąż bardzo odległe. Tytułowe żniwa, praca rolników i przemysł spożywczy stają się metaforą pokazującą problemy z którymi borykają się dzisiaj ludzie na całym świecie.

2 CZERWCA, 20:00 KINO NOWE HORYZONTY, sala nr 3

Pokaz filmu "Wino we krwi" reż. Emily Railsback, USA,78'. Przed seansem poczęstunek winny, po seansie spotkanie z gośćmi specjalnymi.

Gruzja nazywana jest ojczyzną wina, to tam znaleziono najstarsze dowody na jego powstanie (ok. 4 tys. lat p.n.e). Na czym polega szczególna metoda produkcji gruzińskiego wina i czym jest wino naturalne? W zakopanych w ziemi kwewri (gruz. qvevri) - glinianych, ręcznie wytwarzanych kadziach - dziko fermentuje wyjątkowej jakości produkt. Reżyserka filmu, Emily Railsback, oraz Jeremy Quinn, amerykański sommelier - pasjonat poszukując najlepszego wina, trafiają właśnie do Gruzji. Odwiedzają różne winnice i degustują mętnych oraz bardzo aromatycznych win. Dynamiczny, nakręcony iPhonem 6 film, pokazuje jak po wielu latach dominacji Związku Radzieckiego i masowej produkcji wina, w Gruzji odradza się zapomniana kultura i produkcja win pradawnymi metodami, przez małe, rodzinne manufaktury. Tradycje przekazywane są młodym winiarzom przez starsze pokolenia - z szacunku do historii, z szacunku do natury. Poznajcie korzenie wina i fascynujący świat win naturalnych.

Pod Muflonem | Duszniki-Zdrój | Góry Bystrzyckie

16.5.19
Odwiedziliśmy to miejsce chyba już o każdej porze roku i za każdym razem było tu równie pięknie. Najbardziej bajkowo jednak wyglądało tu w zimie, gdy wszytko delikatnie przyprószył świeży śnieg.






Schronisko górskie "Pod Muflonem" powstało w połowie XIX wieku pod Ptasią Górą jako gospodarstwo specjalizujące się w produkcji żętycy, serwatki i koziego mleka. Były to bardzo pożądane produkty do kuracji uzdrowiskowej w leżącym nieopodal dusznickim zdroju. Już w 1800 roku powstał w Dusznikach-Zdroju zakład mleczny i żętyczny, który korzystał z nowego sposobu wykwaszania serwatki i żętycy opracowanego przez opolskiego lekarza dr Mogalli. Rok później lekarz zdrojowy dr Blottner wydał w Kłodzku Przewodnik dla tych, którzy chcą skorzystać z kuracji mlecznej i źródeł zdrowotnych w Kudowie i Dusznikach jako środka leczniczego.

W 2 połowie XIX wieku gospodarstwo przebudowano na  gospodę turystyczną. Początkowo nosiło nazwę Liebe Stille, czyli Miła Cisza. Jednak kuracjusze szybko przestawili słowa w nazwie i powstało Stille Liebe, czyli... Cicha Miłość. Największą popularność osiągnęło to miejsce na przełomie XIX i XX wieku, dzięki rosnącej popularności sportów zimowych i wybudowaniu tu kończącego się w Dusznikach toru saneczkowego.

Po II wojnie światowej początkowo był tu Dom Turysty Biura Podróży "Orbis", ale stosunkowo szybko obiekt został przejęty przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (późniejsze Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze). Mimo poważnego pożaru, do którego doszło w 1959 roku, schronisko przetrwało i działa do dzisiaj. Swoją polską nazwę zawdzięcza głowie muflona wiszącej w jadalni.

Schronisko "Pod Muflonem" jest typowym obiektem turystycznym. Wnętrze posiada stylizowane drewniane stoły i krzesła, rzeźbione żyrandole, kaflowy piec, kolekcję poroży i śląskich talerzy. Przed wojną oferowano tu około 20 miejsc noclegowych, obecnie jest 48 łóżek w 14 pokojach od 2 do 7 osób. Można tu zjeść klasyczne dania - fasolkę po bretońsku, smażony ser czy pierogi. Kuchnia działa od 10 do 21.

Będąc tutaj koniecznie trzeba zwrócić uwagę na trzy lokalne piwa - Muflonowe, Bolka i Jasiek-Ptasiek. Są one ważone specjalnie dla schroniska "Pod Muflonem" w Browarze Rebelia w Ząbkowicach Śląskich. Najlepiej smakują oczywiście na platformie widokowej, gdzie ulokowano dwa stoliki i skąd można oglądać przepiękną panoramę Dusznik-Zdroju, a każdy miłośnik kolei może wypatrzyć dworzec i biegnącą nad miasteczkiem linię kolejową z Polanicy do Kudowy.

Skąd nazwa "Muflonowe" zapewne wyjaśniać nie trzeba, ale dwie pozostałe nazwy mogą nie być już takie oczywiste. Bolko to jesion posadzony w 1866 roku przed schroniskiem i będący obecnie już pomnikiem przyrody. Jasiek-Ptasiek to duch mieszkający pod Ptasią Górą, który za życia był piwowarem dzierżawił tawernę przy kłodzkim rynku. Nie był zbyt miłym człowiek, a gdy kiedyś nawymyślał biednej wdowie spotkała go kara boska - dostał apopleksji i umarł. Straszył potem okropnie aż schwytał go kłodzki kat do skórzanego wora i wywiózł do lasu między Polanicą a Dusznikami...






Jak dotrzeć?

Schronisko znajduje się na terenie miasta Duszniki-Zdrój. Prowadzi tu ścieżka z części zdrojowej (żółty szlak turystyczny), które - w zależności od kondycji - dojdziemy w 30-40 minut (część drogi jest stromo pod górę, 160 m podejścia, 1,3 km). Można też wybrać okrężną, ale łagodniejszą drogę, która najpierw prowadzi asfaltówką, a później bitą drogą leśną (szlak niebieski z centrum, 3 km).




Schronisko PTTK Pod Muflonem
Duszniki-Zdrój: ul. Górska 14
z dworca kolejowego Duszniki-Zdrój do rynku (15 min) i dalej szklakiem turystycznym żółtym lub niebieskim
schronisko otwarte całą dobę, kuchnia działa od 10 do 21
ok. 80-100 miejsc w jadalni, ogródek letni ok. 20-30 miejsc
atmosfera swobodna, strój nieformalny, schronisko górskie
dania obiadowe ok. 15-20 zł, piwo od 6 zł
ostatnia wizyta: marzec 2019

Mo(r)że kawy? | Urban Coffee Marathon 2019 | Wrocław

9.5.19
Ile można wymyśleć rodzajów kawy? Całe morze. Przekonuje o tym organizowany cztery razy do roku Coffee Marathon. W Polsce impreza wystartowała w 2013 roku w Poznaniu, dziś jednak największa jest właśnie w stolicy Dolnego Śląska. 


Co to takiego "maraton kawy"? To festiwal, w którym uczestniczy od kilku do nawet kilkudziesięciu kawiarni, które przygotowują specjalne zestawy - deser i kawa - dla swoich klientów. Wszystkie zestawy są dostępne w tej samej cenie i często nie znajdują się na co dzień w menu. Festiwal trwa zawsze tydzień i kończy się głosowaniem uczestników na najlepszy zestaw w edycji. Koleje edycji mają też swój temat przewodni. Są bardzo różne, od tak oczywistych jak "cappucino" lub "kawa mrożona", po pozwalające na większą inwencję - "wycieczki" czy "trendy".

 Obecnie - od poniedziałku 6 maja do niedzieli 12 maja - trwa we Wrocławiu Urban Coffee Marathon. Czego można spróbować? Może to być tęczowe jaśminowe cappuccino z minitartaletkami z malinami, musem z białej czekolady udekorowanymi minimakaronikami w kolorze koralu z nadzieniem różanym. Albo puszysta kawa cappucino parzona z ziaren odmiany arabica z nutami smakowi migdałów, cytrusów i orzechów wraz z chrupiącym ptysiem z kremem malinowym. Albo mleczna kawa na bazie świeżo mielonych ziaren, w której wyczujemy nuty masła kakaowego, pistacji i suszonych owoców wraz z deserem z masy ciasteczkowej z dodatkiem legendarnych, belgijskich herbatników i kremu ciasteczkowego z kruchym ciastkiem cookie monster. Albo... coś z prawie 60 innych propozycji we Wrocławiu.

 Każda kawa - niezależnie od lokalu - i każdy deser kosztuje tylko 7 zł. Jeśli zaś zdecydujemy się na cały zestaw - a raczej warto - zapłacimy zamiast 14 zł tylko 12 złotych. Ceny są więc przystępne, a propozycje zazwyczaj bardzo ciekawe, stąd staramy się uczestniczyć w każdej kolejnej dolnośląskiej edycji. Pozwala nam to często odkryć nowe i ciekawe lokale we Wrocławiu, co i Wam polecamy. Wybrane miejsca, które już odwiedziliśmy, możecie zobaczyć na zdjęciach.

WuWA Cafe: cappucino jaśminowe i lody z polewą truskawkowo-różaną z wegańską pralinką migdałowo-żurawinową

Bez Przesady: ptyś i karmelowa kawa creme brule ze złotym makaronikiem

Bistro 8 1/2: włoska kawa mokasirs serwowana czarna lub z mlekiem i trufla z białej belgijskiej czekolady z migdałami i wiórkami kokosowymi podana na włoskim ciasteczku abbracci  
Cherubiny Wędrowiec: americano na ziarnie z Etiopii, podawane z kostkami logu z nutą czarnego bzu i pigwy oraz delikatny kremowy sernik pieczony na parze z dodatkiem letnich owoców


Gold Cafe: ptyś z gorącą konfiturą oraz macchiato o smaku prażonych orzechów

Port Cafe: pomarańczowe cappucino oraz brownie w malinowym musie z gałką lodów mango

Czarna Magia: kawa z chałwą oraz prawdziwe czekoladowe brownie z konfiturką

Na koniec jednak jeszcze mała łyżka dziegciu do tej beczki miodu. Oczywiście zdarzają się też problemy. Pyszne miniptysie, które widzicie na jednym zdjęć, były ostatnimi na stanie i dwie osoby, które przyszły po nas, musiały już się obyć smakiem, choć było dopiero wczesne popołudnie, a kawiarnia czynna do wieczora. Tu jednak barmanki stanęły na wysokości zadania i szybko zaproponowały "deser zastępczy". Rzadko, ale niestety zdarzają się także i drobne lub większe oszukaństwa ze strony restauratorów. Nie zawsze wszystko na miejscu wygląda tak, jak na zdjęciu. Największe rozczarowanie zaserwował nam Black Point Sądowa i stąd - mimo że zazwyczaj staramy się nie pisać negatywnie - tym razem innego wyjścia nie było.

Black Point Sądowa we Wrocławiu: rzeczywistość vs. reklama


Obsługiwane przez usługę Blogger.