Featured

12/recent

Wielki Dzień Pszczół | 8.8 | Dolny Śląsk

8.8.19
Gdyby nie pszczoły musielibyśmy pożegnać się z kawą, grejpfrutami, arbuzami, słonecznikiem, truskawkami, kiwi czy migdałami... Nigdy więcej też nie moglibyśmy zjeść miodu. 

Pszczoły żyją na Ziemi od jakichś 150 milionów lat i od mniej więcej tego czasu produkują miód. Nie wiemy kiedy człowiek po raz pierwszy go spróbował, ale na pewno było to dawno temu. Najstarsze ślady miody w wnętrzu glinianych naczyń pochodzą ze starożytnego greckiego grobowca sprzed 5 tysiącleci. Aczkolwiek na pochodzącym sprzed 8 tysięcy lat malowidle naskalnym w hiszpańskiej jaskini widać już zbieracza miodu.

Dziś, 8 sierpnia, obchodzimy Wielki Dzień Pszczół! 🐝🐝🐝


Rozmaitych miodów na Dolnym Śląsku można znaleźć bez liku. Dziś jednak chcemy Wam przedstawić sześć z nich: ryczyński lipowy, sudecki wielokwiatowy, ząbkowicki lipowy, sudecki wielokwiatowy, sudecki gryczany, wielokwiatowy z Doliny Baryczy i wrzosowy z Borów Dolnośląskich. Co je łączy? Wszystkie znalazły się już na prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Liście Produktów Tradycyjnych. 

Ryczyński miód lipowy jest gęsty i ma barwę od jasnożółtej do złocistej. Krystalizuje szybko i pojawiają się w nim wtedy drobne grudki. Jest słodki, choć z gorzkawym posmakiem. Pachnie mocno lipą. Pozyskiwany jest na obszarze rezerwatu przyrody Grodzisko Ryczyńskie koło Oławy. Rezerwat o powierzchni 1,82 ha został utworzony w 1958 r. Jego nazwa pochodzi od historycznego grodu kasztelańskiego Ryczyn, który miał się w tym miejscu kiedyś znajdować. Obecnie jest to nadrzeczne siedlisko na obszarze starorzecza, gdzie dominują zarośla wierzbowe, olsy, łąki zalewowe oraz wilgotne lasy łęgowe i grądowe. Znajdujące się tu lipy wąskolistne mają od 90 do 150 lat. Pierwsza polska organizacja pszczelarska powstała tu już w 1945 r. i liczyła 30 członków. Szybko jednak zwiększała swoją liczebność, bo w 1965 r. należało do niej już 120 pszczelarzy, który mieli 6500 pszczelich rodzin. Obecnie dominują tu pasieki stacjonarne, choć jest też tu ponad 30 pasiek wędrownych.

Miód lipowy z Ziemi Ząbkowickiej jest słodki z lekko gorzką nutą, ma silny zapach kwiatu lipy. Gdy jest płynny ma kolor od jasnożółtego do bursztynowego z zielonkawym odcieniem. Po skrystalizowaniu wyraźnie wyczuwalne są drobne grudki a kolor staje się jaśniejszy. Ziemia Ząbkowicka położona między Górami Złotymi, Bardzkimi i Sowimi a wzgórzami Niemczańsko-Strzelińskimi dzięki bogatym lasom lipowym ma długą tradycję pszczelarską.

Sudecki miód wielokwiatowy ma barwę od jasnokremowej do ciemnobrązowej. Zależy ona głównie od czasu, kiedy powstał - miody wczesnowiosenne i letnie mają barwę jaśniejszą, miody późnoletnie i jesienne - ciemniejszą. Sudecki miód gryczany krystalizuje już po miesiącu. Ma mocny zapach, a jego smak jest słodki i łagodny. Jest doskonały w leczeniu alergii dróg oddechowych i kataru siennego. Obniża ciśnienie, hamuje proces miażdżycowy, polepsza przemianę materii, działa dobrze na serce. Pszczelarstwo na obszarze sudeckim rozwija się co najmniej tysiąca lat, największa zmiana nastąpiła jest w 1945 r. Nowi osadnicy przejmowali miejscowe gospodarstwa, ale też wielu z nich przywiozło ze sobą swoje własne pasieki. W latach 60. i 70. XX w. na terenie Sudetów Zachodnich istniało ponad 14 tysięcy rodzin pszczelich, z których pozyskiwano nawet 85 ton miodu rocznie. Był to miód wielokwiatowy z dodatkiem spadzi. W latach 90. nastąpił gwałtowny wzrost ilości pozyskiwanego, ustalono szczegółowe zasady kontroli jakości.

Sudecki miód gryczany należy do ciemnych miodów letnich. Ma kolor jasnobrunatny z lekko czerwonym odcieniem, a jeśli jest przechowywany w niezaciemnionym miejscu to ciemnieje osiągając barwę ciemnobrunatną, prawie czarną. Sudecki miód gryczany krystalizuje powoli. Przy krystalizacji przyjmuje postać gruboziarnistą i nieco jaśnieje. Bardzo często spotyka się rozwarstwienie sudeckiego miodu gryczane na część stałą na dole i płynną u góry. Ma bardzo silny słodki, zdecydowanie ostry, piekący smak i utrzymujący się bardzo długo zapach kwiatów gryki. Miód gryczany polecany jest jako lek ochraniający i odtruwający wątrobę (zwłaszcza świeży), w leczeniu niedokrwistości, w rehabilitacji po zabiegach operacyjnych z utratą krwi w zaburzeniach na tle nerwowym oraz w stanach wyczerpania psychicznego. Na Dolnym Śląsku uprawę gryki spopularyzowali osadnicy z kresów wschodnich i centralnych regionów Polski.

Miód wielokwiatowy z Doliny Baryczy jest gęsty i nieprzejrzysty, początkowo o barwie od jasnokremowej do herbacianej, a po skrystalizowaniu - jasnożółtej, jasnoszarej lub jasnobrązowej. Smak miodu wielokwiatowego z Doliny Baryczy jest słodki, nieraz lekko piekący i gorzkawy. Dolina Baryczy leży w obszarze Natura 2000, dzięki czemu nie ma tu ryzyka ponad progowego skażenia miodu pyłami przemysłowymi i metalami ciężkimi. Od wielu wieków urządzano tu barcie w żywych drzewach, o czym świadczą nawet nazwy niektórych miejscowości, jak choćby Barniki koło Gądkowic i Milicza. W latach 1945-1948 pośród ludności autochtonicznej zamieszkali tu osadnicy głównie z terenów wschodnich i centralnej polski. Niektórzy przywieźli ze sobą pszczoły, inni zajęli miejscowe opuszczone pasieki. Gospodarowano wtedy w ciężkich ulach leżakach i pozyskiwano miód wielokwiatowy. Do dziś zachowały się nieliczne zabytkowe ule oraz urządzenia np. miodarki, podkurzacze. Miód z Doliny Baryczy zawiera nektar z setek gatunków roślin (stwierdzono występowanie 513 gatunków roślin naczyniowych, jednak nie wszystkie nektarują). Różny jest miód z różnych pasiek, gdyż zależy to od miejsca ich postoju.

Miód wrzosowy ma barwę bursztynowo-herbacianą występującą w jaśniejszych i ciemniejszych odcieniach. Po skrystalizowaniu staje żółto-pomarańczowy albo nawet brunatny. Odróżnia to miód wrzosowy od innych miodów. Im więcej w miodzie karotenoidy, tym ciemniejsza jest jego barwa. Najciemniejsze odcienie (przeważnie brunatne) ma miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich. Miód ten ma konsystencję gęstą i galaretowatą, krystalizuje się średnioziarniście. Jest mało słodki, ostry i gorzkawy, natomiast zapach ma silny, podobny do zapachu wrzosu. Zawartość pyłku wrzosowego w miodzie wrzosowym z Borów Dolnośląskich wynosi często aż do 80% (minimalnie wymagane jest dla miodów wrzosowych 50%). Cenione przez pszczelarzy wrzosowiska pojawiły się w Borach Dolnośląskich wraz z wojskiem. Działające tu od końca XIX w. poligony prowadziły do degradacji drzewostanu i rozrastania się wrzosowisk. Już od początku XX w. intensywnie wykorzystywano te tereny na przełomie sierpnia i września, czyli w okresie kwitnienia wrzosu.

Less-waste | Maraton Kawy | Wrocław & Jelenia Góra

1.8.19
Dziś rozpoczyna się we Wrocławiu kolejny Urban Coffe Marathon. Tym razem pod hasłem "Green", czyli odpowiedzialności społecznej wobec Planety. Zmniejszanie śladu węglowego, zrównoważony rozwój i filozofia less-waste to tematyka przewodnia tej edycji największego w Europie cyklu festiwali kawy.




Co to takiego "maraton kawy"? To festiwal, w którym uczestniczy od kilku do nawet kilkudziesięciu kawiarni, które przygotowują specjalne zestawy - deser i kawa - dla swoich klientów. Wszystkie zestawy są dostępne w tej samej cenie i często nie znajdują się na co dzień w menu. Festiwal trwa zawsze tydzień i kończy się głosowaniem uczestników na najlepszy zestaw w edycji. Koleje edycji mają też swój temat przewodni. Są bardzo różne, od tak oczywistych jak "cappucino" lub "kawa mrożona", po pozwalające na większą inwencję - "wycieczki" czy "trendy".

Każda kawa - niezależnie od lokalu - i każdy deser kosztuje tylko 7 zł. Jeśli zaś zdecydujemy się na cały zestaw - a raczej warto - zapłacimy zamiast 14 zł tylko 12 złotych. Ceny są więc przystępne, a propozycje zazwyczaj bardzo ciekawe, stąd staramy się uczestniczyć w każdej kolejnej dolnośląskiej edycji. Pozwala nam to często odkryć nowe i ciekawe lokale, co i Wam polecamy.

W tej edycji Coffee Marathon na Dolnym Śląsku także po raz pierwszy poza Wrocławiem - dołączyły trzy lokale z Jeleniej Góry, do których serdecznie zapraszamy (w dwóch byliśmy już wcześniej, więc wiemy, że warto!)

A oto co nas najbardziej zaciekawiło w tej edycji kawowego maratonu:










Obsługiwane przez usługę Blogger.