Featured

12/recent

Twierdza Smaków | Zamek Czocha

26.4.18
Coraz częściej tropimy to, co smaczne zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jako turyści interesujemy się historią, ale oprócz wizyt w zabytkach, chcemy jeszcze spędzić czas poznając lokalne zwyczaje, produkty regionalne, zasmakować czegoś zupełnie nowego.

Właśnie turystyka kulinarna – zdaniem specjalistów – to coraz popularniejszy trend w polskiej i światowej turystyce. Jeżeli opowieści o kuchni połączyć z historią, powstaje niezwykle atrakcyjna oferta. Tak też powstał pomysł Joanny Lamparskiej i Zamku Czocha na Twierdzę Smaków – Dolnośląski Festiwal Kuchni Historycznej.


Trzy dni degustacji zapomnianych dań, słodko-kwaśnych warsztatów i smakowitych wykładów. Zapraszamy na I Dolnośląski Festiwal Kuchni Historycznej "Twierdza smaków". To pierwszy w historii Dolnego Śląska festiwal, podczas którego znawcy historycznych potraw i smaków zbiorą się w jednym miejscu, żeby odtwarzać i serwować tajemnicze, i często ekstrawaganckie, dania z przeszłości.

W programie znajdziecie między innymi (szczegółowy program na końcu artykułu):
  • wyjątkowe historyczne menu w zamku Czocha. Zamkowa kuchnia odtworzy m.in. ulubiony tort królowej Marii Antoniny według oryginalnej receptury, lody księcia Pücklera, słynnego awanturnika, kochanka i architekta krajobrazu – przebój dawnych kawiarni oraz antyczne mleko krojone, które jadane było w czasach rzymskich;
  • warsztaty kuchni dworskiej dla dzieci Julki Cymbaluk, zwyciężczyni drugiej edycji MasterChef Junior
  • osiemnastowieczna rekonstrukcja strusiego jaja Benedykta Beniowskiego. Melchior Wańkowicz skutecznie nabrał na tę dziwaczną potrawę swoich gości
  • kurczak we flaszy, czyli jedno z najdziwniejszych dań średniowiecza;
  • warsztaty rzeźbienia form piernikarskich, ozdób z cukru lukru, wspólne pieczenie pierników;
  • kodeks dyplomatyczny dla początkujących – czyli warsztaty Joanny Mireckiej o eleganckim zachowaniu przy stole, trudnych potrawach, sztućcach oraz o tym, do czego przydają się koce;
  • kuchnia rycerska ze kutasami, czyli średniowiecznymi hot-dogami, abulasta – jajecznicą na jabłkach, kiszone śledzie i pączki z szałwią;
  • rosyjska kuchnia polowa Wielkiej Wojny 1914-1918 z nalewkami i samowarami. Degustacja dań żołnierskiej kuchni carskiej Rosji, w programie solianka, bliny – najsłynniejsze i najbardziej znane chyba danie rosyjskiej kuchni, kulinarna wizytówka carskiej Rosji – drożdżowe naleśniki, podawane z gęstą śmietaną;
  • Sarmaci prezentują: kasza gryczana lub jęczmienna na sypko ze skwarkami słoniną, skrzydełka kurze obsmażane w miodzie z goździkami, cynamonem i pieprzem, zupa kapuściana na wędzonych kościach, na kiszonej kapuście z wędzonym jabłkiem, śliwką i tłuczonym kminkiem. 
Przez trzy dni z uczestnikami festiwalu spotykać będą się znawcy dawnej kuchni, którzy opowiedzą o tajemnych recepturach, przybliżą antyczne wybryki kulinarne, zabiorą nas w czasy Zagłoby, opowiedzą o najsłynniejszych lodach Dolnego Śląska.

Będzie również konkurs na dolnośląskie ciasto historyczne – do wygrania 1000 złotych i miejsce w zamkowej karcie dań. Odtwarzanie dawnych potraw nie jest łatwe, ale przez to fascynujące, a Zamek Czocha to jeden z najpiękniejszych zamków w Polsce. Zapraszamy!

1 maja 2018

DZIEDZINIEC GŁÓWNY

PIERNIKARNIA ŚLĄSKA - „żywe muzeum” tradycji regionu oraz manufaktura historycznych pierników - najsłodsza atrakcja województwa dolnośląskiego. Zapraszamy do samodzielnego tworzenia pierników!

PIEKARNIA ZAMKOWA – wypiek podpłomyków dla najmłodszych

ROSYJSKA KUCHNIA POLOWA - Grupa Rekonstrukcji Historycznej Armii Imperialnej Rosji – „72 Tulski Pułk Piechoty” przygotowuje herbatę z samowara z konfiturami. Degustacja dań żołnierskiej kuchni carskiej Rosji, w programie solianka, bliny – najsłynniejsze i najbardziej znane chyba danie rosyjskiej kuchni, kulinarna wizytówka carskiej Rosji – drożdżowe naleśniki, podawane z gęstą śmietaną.

RESTAURACJA ZAMKOWA

8.00 - 22.00
Zamkowa karta została wzbogacona na czas festiwalu o dania historyczne. Przez cały dzień zapraszamy m.in. na słowiańskie warzywa glazurowane, kiszone śledzie, które jadano w Polsce aż do XVIII wieku, tradycyjny pasztet Radziwiłłów, piwną polewkę z czasów, gdy wody nie pijano, mleko krajane z czasów Nerona, oryginalny torcik Marii Antoniny i słynne lody księcia von Pückler-Muskau.

KAWIARNIA ZAMKOWA NA DZIEDZIŃCU

12.00 - 24.00
Tylko dla łasuchów: ulubiony różano-pistacjowy torcik Marii Antoniny i słynne lody księcia von Pückler-Muskau według oryginalnej receptury oraz inne przysmaki zamkowej cukierni. Do tego kawa, tradycyjna lub prosto z gorącej pustyni – z imbirem, cynamonem i kardamonem

FOSA ZAMKOWA

Kuchnia Rycerska Małgorzaty Bliskowskiej 
10.00 - 18.00
Kuchnia od średniowiecza do XVIII wieku: jabłka smażone w piwie z chrzanem kutasy, pączki z szałwią, zupa z soczewicy, abulasta – jajecznica na jabłkach Pokazy kuchni rycerskiej i kulinarne zabawy:

  • 11.00 POKAZ SPECJALNY! Nabijanie kurczaka do flaszy – pokaz przygotowania staropolskiej potrawy o dość kontrowersyjnym smaku
  • 13.00 POKAZ SPECJALNY! Rozbicie kurczaka we flaszy, degustacja 
  • 15.00 POKAZ SPECJALNY LEONARDA MARYNOWSKIEGO: Jajko Beniowskiego, czyli jak oszukać zmysły i z wielu jaj kurzych zrobić jedno strusie. Stara receptura z XVIII wieku! 
Kuchnia Sarmacka
10.00 - 18.00
Agencja Eventów Historycznych "Sarmata" prezentuje zwyczaje i potrawy z XVI i XVII wieku. W karcie: kasza gryczana lub jęczmienna na sypko ze skwarkami słoniną, skrzydełka kurze obsmażane w miodzie z goździkami, cynamonem i pieprzem, zupa kapuściana na wędzonych kościach, na kiszonej kapuście z wędzonym jabłkiem, śliwką i tłuczonym kminkiem.

Kuchnia Polowa CK Armii i Legionów Polskich
10.00 - 18.00
Taborowe obozowisko wojskowe z I Wojny Światowej

WERANDA RYCERSKA

Akademia Dobrej Formy Piernikarskiej - jedyne w Polsce warsztaty nauki tworzenia drewnianych form piernikarskich. Godziny warsztatów: 10:00, 12:30, 15:00. Liczba miejsc ograniczona, obowiązują zapisy a.sliwinska1@amwhotele.pl

SALA KOMINKOWA

11.00 - Michał Śmielak "Z Zagłobą przy stole" – o kuchni szlacheckiej, trunkach i toastach. Kompendium wiedzy, dla tych, którzy chcą zaimponować podczas domówki i nie tylko.

12.00 - Gościwit Malinowski "Kuchnia antycznego Rzymu" – jaka była kuchnia bez ziemniaków, pomidorów, papryki, kukurydzy i dyni, jak smakowały desery bez czekolady? Przez cały festiwal w restauracji zamkowej do spróbowania antyczne mleko krojone.

13.00 - Krzysztof Borda "Jak to armia maszeruje na brzuchu, czyli krótka historia kuchni polowej" – wiele wynalazków i udogodnień, stosowanych w życiu codziennym miało swoją genezę na polach bitewnych. Armie zawsze poszukiwały skutecznych środków konserwacji czy szybkiego przyrządzania żywności, stąd też np. żywność w puszkach, herbata w torebkach czy kuchenka mikrofalowa.

14.00 - Joanna Lamparska "Kochanek, awanturnik i lody" – przygody księcia Pücklera-Muskau, którego nazwiskiem zostały nazwane najsłynniejsze lody w naszej części Europy. Przez cały festiwal w restauracji i kawiarni zamkowej do spróbowania słynne lody księcia Pücklera.

15.00 - Aleksandra Zaprutko-Janicka "Dwudziestolecie od kuchni. Kulinarna historia przedwojennej Polski"

16.00 - Joanna Mirecka "O obyczajności przy stole, a także o tym do czego przydaje się koc na eleganckim przyjęciu" – protokół dyplomatyczny w codziennym życiu. Przydatne warsztaty rozpoznawania sztućców, scenariusze eleganckich przyjęć sztuka sadzania gości przy stole, kłopotliwe potrawy i eleganckie toasty.

2 maja 2018

DZIEDZINIEC GŁÓWNY

PIERNIKARNIA ŚLĄSKA - „żywe muzeum” tradycji regionu oraz manufaktura historycznych pierników - najsłodsza atrakcja województwa dolnośląskiego. Zapraszamy do samodzielnego tworzenia pierników!

PIEKARNIA ZAMKOWA – wypiek podpłomyków dla najmłodszych

ROSYJSKA KUCHNIA POLOWA - Grupa Rekonstrukcji Historycznej Armii Imperialnej Rosji – „72 Tulski Pułk Piechoty” przygotowuje herbatę z samowara z konfiturami. Degustacja dań żołnierskiej kuchni carskiej Rosji, w programie solianka, bliny – najsłynniejsze i najbardziej znane chyba danie rosyjskiej kuchni, kulinarna wizytówka carskiej Rosji – drożdżowe naleśniki, podawane z gęstą śmietaną.

WARSZTATY WYTWARZANIA OZDÓB Z MASY CUKROWEJ TRADYCJNYMI METODAMI – atrakcja dla dzieci, ale nie tylko! Dorota Boczyj uczy jak zrobić z lukru samochodziki, róże i pingwinki!

RESTAURACJA ZAMKOWA

8.00 - 22.00
Zamkowa karta została wzbogacona na czas festiwalu o dania historyczne. Przez cały dzień zapraszamy m.in. na słowiańskie warzywa glazurowane, kiszone śledzie, które jadano w Polsce aż do XVIII wieku, tradycyjny pasztet Radziwiłłów, piwną polewkę z czasów, gdy wody nie pijano, mleko krajane z czasów Nerona, oryginalny torcik Marii Antoniny i słynne lody księcia von Pückler-Muskau.

KAWIARNIA ZAMKOWA NA DZIEDZIŃCU

12.00 - 24.00
Tylko dla łasuchów: ulubiony różano-pistacjowy torcik Marii Antoniny i słynne lody księcia von Pückler-Muskau według oryginalnej receptury oraz inne przysmaki zamkowej cukierni. Do tego kawa, tradycyjna lub prosto z gorącej pustyni – z imbirem, cynamonem i kardamonem

FOSA ZAMKOWA

Kuchnia Rycerska Małgorzaty Bliskowskiej 
10.00 - 18.00
Kuchnia od średniowiecza do XVIII wieku: jabłka smażone w piwie z chrzanem kutasy, pączki z szałwią, zupa z soczewicy, abulasta – jajecznica na jabłkach Pokazy kuchni rycerskiej i kulinarne zabawy:

  • 11.00 POKAZ SPECJALNY! Nabijanie kurczaka do flaszy – pokaz przygotowania staropolskiej potrawy o dość kontrowersyjnym smaku
  • 13.00 POKAZ SPECJALNY! Rozbicie kurczaka we flaszy, degustacja 
  • 15.00 POKAZ SPECJALNY LEONARDA MARYNOWSKIEGO: Jajko Beniowskiego, czyli jak oszukać zmysły i z wielu jaj kurzych zrobić jedno strusie. Stara receptura z XVIII wieku! 
Kuchnia Sarmacka
10.00 - 18.00
Agencja Eventów Historycznych "Sarmata" prezentuje zwyczaje i potrawy z XVI i XVII wieku. W karcie: kasza gryczana lub jęczmienna na sypko ze skwarkami słoniną, skrzydełka kurze obsmażane w miodzie z goździkami, cynamonem i pieprzem, zupa kapuściana na wędzonych kościach, na kiszonej kapuście z wędzonym jabłkiem, śliwką i tłuczonym kminkiem.

Kuchnia Polowa CK Armii i Legionów Polskich
10.00 - 18.00
Taborowe obozowisko wojskowe z I Wojny Światowej

SALA KOMINKOWA

11.00 - Aleksandra Zaprutko-Janicka "Okupacji o kuchni, czyli oni to naprawdę jedli!" – znakomita autorka książek historycznych opowiada o tym, co jedli powstańcy w okupowanej Warszawie i jak radzili sobie ludzie w najtrudniejszych czasach. Będzie m.in. o herbacie z marchwi i prostej zupie kminkowej. Zupa kminkowa dostępna przez cały dzień na stoisku Kuchni Rycerskiej Małgorzaty Bliskowskiej w zamkowej fosie

12.00 - Julia Cymbaluk, zwyciężczyni Master Chef Junior – kuchnia historyczna dla dzieci

13.00 - Leonard Marynowski – znany rekonstruktor kuchni historycznej opowiada o sosach i przyprawach z dawnych czasów. Po wykładzie degustacja!

14.00 - Konkurs na ciasto warowne – prezentacja zgłoszonych deserów (GLORIETTA)

14.30 - Joanna Mirecka "O obyczajności przy stole, a także o tym do czego przydaje się koc na eleganckim przyjęciu" – protokół dyplomatyczny w codziennym życiu. Przydatne warsztaty rozpoznawania sztućców, scenariusze eleganckich przyjęć sztuka sadzania gości przy stole, kłopotliwe potrawy i eleganckie toasty.

16.30 - Michał Śmielak "Śluby szlacheckie"  –  zwyczaje weselne i co trafiało na stół, poradnik dla tych, którzy może zechcą urządzić wesele w dawnym stylu.

18.00 - Ogłoszenie wyników konkursu na ciasto warowne.

3 maja 2018

DZIEDZINIEC GŁÓWNY

PIERNIKARNIA ŚLĄSKA - „żywe muzeum” tradycji regionu oraz manufaktura historycznych pierników - najsłodsza atrakcja województwa dolnośląskiego. Zapraszamy do samodzielnego tworzenia pierników!

PIEKARNIA ZAMKOWA – wypiek podpłomyków dla najmłodszych

ROSYJSKA KUCHNIA POLOWA - Grupa Rekonstrukcji Historycznej Armii Imperialnej Rosji – „72 Tulski Pułk Piechoty” przygotowuje herbatę z samowara z konfiturami. Degustacja dań żołnierskiej kuchni carskiej Rosji, w programie solianka, bliny – najsłynniejsze i najbardziej znane chyba danie rosyjskiej kuchni, kulinarna wizytówka carskiej Rosji – drożdżowe naleśniki, podawane z gęstą śmietaną.

WARSZTATY WYTWARZANIA OZDÓB Z MASY CUKROWEJ TRADYCJNYMI METODAMI – atrakcja dla dzieci, ale nie tylko! Dorota Boczyj uczy jak zrobić z lukru samochodziki, róże i pingwinki!

RESTAURACJA ZAMKOWA

8.00 - 22.00
Zamkowa karta została wzbogacona na czas festiwalu o dania historyczne. Przez cały dzień zapraszamy m.in. na słowiańskie warzywa glazurowane, kiszone śledzie, które jadano w Polsce aż do XVIII wieku, tradycyjny pasztet Radziwiłłów, piwną polewkę z czasów, gdy wody nie pijano, mleko krajane z czasów Nerona, oryginalny torcik Marii Antoniny i słynne lody księcia von Pückler-Muskau.

KAWIARNIA ZAMKOWA NA DZIEDZIŃCU

12.00 - 24.00
Tylko dla łasuchów: ulubiony różano-pistacjowy torcik Marii Antoniny i słynne lody księcia von Pückler-Muskau według oryginalnej receptury oraz inne przysmaki zamkowej cukierni. Do tego kawa, tradycyjna lub prosto z gorącej pustyni – z imbirem, cynamonem i kardamonem

FOSA ZAMKOWA

Kuchnia Rycerska Małgorzaty Bliskowskiej 
10.00 - 18.00
Kuchnia od średniowiecza do XVIII wieku: jabłka smażone w piwie z chrzanem kutasy, pączki z szałwią, zupa z soczewicy, abulasta – jajecznica na jabłkach Pokazy kuchni rycerskiej i kulinarne zabawy:

  • 11.00 POKAZ SPECJALNY! Nabijanie kurczaka do flaszy – pokaz przygotowania staropolskiej potrawy o dość kontrowersyjnym smaku
  • 13.00 POKAZ SPECJALNY! Rozbicie kurczaka we flaszy, degustacja 
  • 15.00 POKAZ SPECJALNY LEONARDA MARYNOWSKIEGO: Jajko Beniowskiego, czyli jak oszukać zmysły i z wielu jaj kurzych zrobić jedno strusie. Stara receptura z XVIII wieku! 
Kuchnia Sarmacka
10.00 - 18.00
Agencja Eventów Historycznych "Sarmata" prezentuje zwyczaje i potrawy z XVI i XVII wieku. W karcie: kasza gryczana lub jęczmienna na sypko ze skwarkami słoniną, skrzydełka kurze obsmażane w miodzie z goździkami, cynamonem i pieprzem, zupa kapuściana na wędzonych kościach, na kiszonej kapuście z wędzonym jabłkiem, śliwką i tłuczonym kminkiem.

Kuchnia Polowa CK Armii i Legionów Polskich
10.00 - 18.00
Taborowe obozowisko wojskowe z I Wojny Światowej

SALA KOMINKOWA

11.00 - Michał Śmielak "Z Zagłobą przy stole" – o kuchni szlacheckiej, mieszczańskiej i chłopskiej, trunkach, toastach. Ile posiłków jadł szlachcic, a ile mieszczanin. Czy chłop w niedzielę jadał rosół? Ile trwało szlacheckie wesele? Czym Sobieski wznosił toasty i kto umarł z przejedzenia. Kiedy zaczęto używać noża i widelca i czy szlachcicowi przystoi kroić chleb? Kto i dlaczego pił piwo? Czy dzieci miały cukierki i kto wymyślił lody.

12.00 - Julka Cymbaluk, zwyciężczyni Master Chef Junior – warsztaty kuchni dworskiej dla dzieci

13.00 - Małgorzata Bliskowska "Historia bigosu, czyli jak zmieniały się potrawy w czasie wieków"  – znana rekonstruktorka i jej potrawy dostępne przez cały festiwal w Fosie Zamkowej.

14.00 - Krzysztof Borda "Historia samowara i herbaty w Rosji" - poznacie nie tylko historię samowara, ale także karawan przemierzających pustynie Mongolii i wiele nieznanych faktów z czasów carskiej Rosji. Na stanowisku historycznym, dowiecie się także, co ma wspólnego but wojskowy z rozpalaniem samowara węglowego oraz będziecie mogli skosztować prawdziwego ,,czaju” z konfiturami.

15.00 - Michał Śmielak "Ziemniaki po szlachecku - każdy głupi to kupi" – czy dania serwowane dzisiaj we wszelkiego rodzaju karczmach, zajazdach i zamkach mają coś wspólnego z czasami renesansu i baroku? Omawiane takie przykłady jak bigos, placki ziemniaczane, kaszanka, żur z podaniem oryginalnych receptur.

Markova i Pora na dobranoc | Legnica

19.4.18
Pamiętacie Misia Uszatka? Czy podobnie jak my z zapartym tchem śledziliście przygody Bolka i Lolka? Reksio, Colargol, Koziołek-Matołek… Wszystkie te postaci, począwszy od pierwszych bohaterów – Jacka i Agatki – towarzyszyły młodym widzom od kilku dziesięcioleci, umilając wieczorne chwile.

Dobranocka pojawiła się na antenie Telewizji Polskiej (wtedy nadającej tylko 1 program) 2 października 1962 roku o godzinie 19:20. Młodzi widzowie zobaczyli dwie czarno-białe pacynki - Jacka i Agatkę - wymyślone przez Wandę Chotomską, które bawiły dzieci przez całe dziesięciolecie. Nakręcono ponad 1000 kilkuminutowych odcinków.

W tym czasie pojawiało się całkiem sporo - jak moglibyśmy to dzisiaj określić - gadżetów z Jackiem i Agatką. W książce Barbary Gawryluk "Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia" znana pisarka opowiada taką historię: Kiedyś w sklepie papierniczym gdzieś na Dolnym Śląsku zobaczyłam szklaną kulę. Kiedy się taką kulą porusza, sypie się śnieg. A śnieg sypał się w tej kuli na Jacka i Agatkę. Obok stała taka sama kula z Matką Boską. Pytam sprzedawczynię: „Dobrze się te kule sprzedają?". „Nieźle – odpowiada. – Te z Jackiem i Agatką najlepiej, bo Matka Boska już się opatrzyła"

Dzisiaj Wieczorynki na antenie pierwszego programu TVP już nie ma, przeniosła się do tematycznego ABC. O tych kultowych filmach rysunkowych jednak ciągle pamiętamy, a nierzadko w świat ich bohaterów wprowadzamy także nasze dzieci. Świetną do tego okazją jest przygotowana w oparciu o zbiory Muzeum Dobranocek w Rzeszowie czasowa wystawa "Pora na dobranoc" w Muzeum Miedzi w Legnicy.






Ekspozycja to zaproszenie do poznania wyjątkowej kolekcji przenoszonej nas w świat „dobranocek”. Znajduje się na niej ponad 200 eksponatów, od oryginalnych lalek i planów filmowych wykorzystywanych w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, najstarszej wytwórni filmów animowanych w Polsce, poprzez scenopisy, kadry, szkice, folie, plakaty. Wystawa jest nostalgiczna dla dorosłych, pełna atrakcji dla dzieci, które mogą nie tylko zobaczyć eksponaty, ale też obejrzeć film rysunkowy o przygodach Bolka i Lolka lub Reksia.

A co po zwiedzaniu?

My nie zdołaliśmy odejść zbyt daleko od Muzeum. Trafiliśmy od razu na legnicki rynek. Jest w kształcie prostokąta i został po II wojnie prawie całkowicie zdewastowany, stąd zamiast pięknych kamienic, jakimi mogła poszczycić się przedwojenna Liegnitz, otaczają go w większości peerlowskie bloki. Zachowała się tylko zabudowa śródrynkowa z okazałym budynkiem Teatru Miejskiego, malutkimi kamieniczkami tzw. śledziowymi oraz Domem Pod Przepiórczym Koszem, naprzeciw którego ulokowała się jedna z nowych kawiarni.

Tak naprawdę na legnickim rynku i w jego najbliższej okolicy nie ma zbyt wielu dobrych ofert gastronomicznych, stąd tym bardziej cieszą nowo otwierane lokale w tej okolicy. Kawiarnia, a właściwie cukiernio-lodziarnia Markova, otworzyła się nieco ponad rok temu. Mieliśmy wejść tylko na chwilę, aby kupić lody w wafelku, na wynos, ale jedno spojrzenie na ciasta sprawiło, że zdecydowaliśmy się jednak zostać na dłuższą chwilę.

Znajdująca się w sercu legnickiego rynku restauracja, jak na miejsce z miedzią silnie związane przystało, czaruje od progu miedzianymi elementami wystroju wnętrza. Tym jednak, co przyciąga wzrok, są przede wszystkim słodkości – wystawione w ladzie chłodniczej ciasta, torty i desery oraz lody o smakach tradycyjnych i takich nieco od tradycji odbiegających.






Polecamy zwłaszcza leśny mech – ciasto w soczystych, zielonych barwach, które smakuje jeszcze lepiej niż wygląda. Ciasto przełożone kremem mascarpone, z wiśnią na górze i tajemniczym zielonym składnikiem. I - jeśli nie wiedzieliście wcześniej - to nigdy nie odgadniecie, co mu tego koloru przydaje, bo jest to... szpinak (naprawdę!). Ciasto jednak smakuje znakomicie, nie jest mocno słodkie i bardzo dobrze komponuje się z czarną kawą. Dodatkową atrakcją jest cukiernik, który stojąc sobie niby w tle, skupia na sobie wzrok wielu gości, gdy schowany gdzieś za ladą, przygotowuje i pięknie dekoruje kolejne smakowite ciasta i desery.

Cukiernio-Lodziarnia Markova
Legnica: Rynek 5/6
codziennie od 10 do 20, w niedziele od 11
około 20-30 miejsc, wystrój nowoczesny, atmosfera swobodna, stój nieformalny
kawa od 6,50 zł, ciasta 10-15 zł, lody 3,20 za gałkę





Muzeum Miedzi w Legnicy - wystawa "Pora na dobranoc"
Legnica: ul. Partyzantów 3 (boczna od rynku)
kwiecień, maj od wtorku do soboty, czerwiec od środy do niedzieli od 11 do 17
bilety normalne 10 zł, ulgowe 6 zł, w soboty i pierwszą środę miesiąca bezpłatnie

Etablissement Wilhelmshafen | Wrocław Bartoszowice

12.4.18
Czy wiecie co to było Etablissement? Budowano je w wielu niemieckich miastach, także na Dolnym Śląsku na przełomie XIX i XX wieku.

Były swoistymi centrami rozrywki na miarę dzisiejszych ogromnych kompleksów hotelowych z restauracją, kawiarniami czy nawet kasynem, w których można wykupić wakacje all-inclusive. Wtedy jednak nie trzeba było wyjeżdżać do dalekich krajów, Etablissementy tworzono w większości śląskich miast. Były jednym z symboli belle epoque.

Architektura Etablissement nawiązywała do parkowych pawilonów, często w stylu neoklasycystycznym. Lokalizowano je przede wszystkim na przedmieściach, zazwyczaj w sąsiedztwie rzeki lub jeziora, które były i dodatkową atrakcją - można było wypożyczyć małe łodzie wiosłowe - i dodatkową drogą komunikacyjną - do Etablissement często kursowały statki rzeczne lub tramwaje wodne.

W Etablissement bawiono się na co dzień, urządzano też różnego rodzaju festyny oraz uroczyste spotkania stowarzyszeń, bractw czy korporacji, których wtedy działało niemało. Niemało było także tego typu kompleksów. W samym Wrocławiu ocenia się ich liczbę w okresie największego rozkwitu na ponad 80.

Jednym z bardziej znanych było działające na dzisiejszych Bartoszowicach Etablissement Wilhelmshafen. Obiekt powstał na początku lat 80. XIX wieku na obszernej parceli nieopodal przystani statków wycieczkowych. Zespół składał się piętrowego budynku z trzypiętrową wieżą i parterową salą restauracyjną, którą można było zamieniać na salę balową. Do tego dochodziła drewniana weranda od strony rzeki z ogródkiem letnim.

Główny budynek przetrwał i można go podziwiać do dziś w całkiem dobrym stanie, został w 2003 roku wyremontowany po pożarze, jednak do dziś pozostaje nieużytkowany. Może jednak kiedyś wróci do swojej gastronomiczno-rozrywkowej roli i ponownie - jak przed II wojną światową - będzie serwować najlepsze i największe golonki w całym Wrocławiu.












Wszystkie fotografie pochodzą z 1 połowy XX wieku, zdjęcie lotnicze kompleksu z 1930 roku, autorzy nieznani, źródło: www.dolny-slask.org.pl, www.fotopolska.eu

Co do espresso? 9 propozycji z Dolnego Śląska

5.4.18
Historia espresso zaczyna się wraz z chwilą stworzenia pierwszego ekspresu ciśnieniowego do kawy. Jej początek przypada na rok 1937 i od tego czasu po espresso sięgamy chętnie, zwłaszcza rano, ale i wieczorem, w przerwie między posiłkami i po posiłku, na spotkaniu ze znajomymi, na randce i podczas rodzinnych przyjęć.

Orzeźwiający łyk gorącego, gęstego napoju budzi nas rano, dodaje sił w ciągu dnia i odpręża wieczorem. Często dodatkiem do niej jest smaczne ciastko bądź inny deser. No właśnie – co można zjeść do espresso?

Może na przykład torcik czekoladowy? Całkiem dobry, estetycznie podany, przygotowany z dbałością nie tylko o smak, ale i wygląd, możecie zjeść w Kłodzku w Caffe Perfetto, gdzie i my nieraz zaglądamy, będąc z wizytą bądź tylko przejazdem w tym mieście. Kawiarenka ulokowana jest w historycznym budynku tuż przy zabytkowym mości św. Jana, który musimy przejść idąc od dworca kolejowego do rynku.


Torcik niekoniecznie jednak musi być czekoladowy. Inne torciki (a także szereg przeróżnych smakołyków, w tym świetną szarlotkę) oferuje m.in. Central Cafe w Goerlitz. To już trochę poza granicami Dolnego Śląska, ale odwiedzając położony na zachodniej rubieży województwa dolnośląskiego Zgorzelec nie można nie skorzystać i nie przejść na drugą stronę Nysy Łużyckiej. Świetnie położony lokal przy głównej ulicy miasta Berlinerstrasse kusi zapachem świeżej kawy, smakami i pięknymi widokami na ruchliwy trakt.


Będąc na południowym krańcu województwa dolnośląskiego równie często zdarza nam się przekroczyć granicę i z Kudowy-Zdroju dotrzeć do przygranicznego Nachodu. Dzięki stałym kursom CSAD (czeski odpowiednich naszego PKS) łączącym obydwa miasta jest bardzo wygodne i bezproblemowe. W Nachodzie warto odwiedzić zamek i zobaczyć mieszkające na nim niedźwiedzie, a potem w jednej z bocznych uliczek odnaleźć Waffle Cafe. Ich propozycją są gofry. Ale nie takie zwyczajne, z budki, z syropem lepkim czy byle jak rzuconymi owocami. To prawdziwe dzieła kulinarnej sztuki, wieloskładnikowe, dopracowane i tak smaczne, że zawsze chce się na nie wracać.


A może brownie? Jeśli tak, skierujcie kroki do Świdnicy. Dużo w niej zabytków i ciekawych miejsc, sporo też smacznych lokalizacji. Jedną z nich pozostaje hotel Fado, w którym do espresso zamówić można właśnie brownie o intensywnym czekoladowym smaku. I nie zrażajcie się tym, że to hotel. Restauracja jest dostępna nie tylko dla gości, którzy zdecydują się tu na nocleg.


Lepiej coś zdrowszego? Oczywiście i takie propozycje dla Was mamy. Może to być na przykład ciasteczko owsiane. Mimo, że też znajdziemy w nim cukier, to na pewno jest zdrowsze niż inne słodycze tego rodzaju. Można je otrzymać w wielu miejscach, nam szczególnie przypadły do gusty przepyszne owsiane ciasteczka w Zgorzelcu, w restauracji Przy Jakubie. Ciastko i kawę szczególnie miło jest zamówić w ciepły dzień, gdy z ogródka kawiarnianego można podziwiać Przedmieście Nyskie, graniczną Nysę Łużycką i Goerlitz po drugiej stronie.


Do tych zdrowszych propozycji zaliczyć możemy także ciasto marchewkowe. Marchewka była używana jako składnik wypieków już w średniowieczu, gdyż wysoka zawartość cukru w niej rekompensowała brak tego składnika. Ponownie ciasto marchewkowe przeżyło renesans podczas II wojny światowej w Wielkiej Brytanii w konsekwencji racjonowania żywności. U nas popularne stało się wraz z kuchnią wegetariańską na początku tego wieku. Z tych, które mieliśmy okazję próbować w ostatnim roku, polecamy zwłaszcza to Dzień Dobry Cafe w Dusznikach-Zdroju, które świetnie smakuje i zimą, w przytulnym wnętrzu, i latem, w ogródku umożliwiającym podziwianie widoków dusznickiego Rynku.


Jeszcze zdrowiej? To może granola? Ostatnimi czasy bardzo popularna, więc zamówić ją można w wielu kawiarniach, nam do gustu szczególnie przypadła ta serwowana w Świdnicy, w Cafe Łukowa. Zresztą znajdziecie tu taki ogrom smakołyków, że trudno będzie wybrać ten jeden. Może się więc okazać, że zamiast dietetycznej granoli zamówicie coś całkiem innego.


Jeśli uważacie, że do espresso wielkie ciacha są nie na miejscu, to może jakiś drobiazg, podkreślający smak napoju? Małe ciasteczka w cenie kawy zdarzają się na tyle często, że nie mogą już wyróżniać. Trochę rzadziej spotykanym pomysłem jest dodanie do kawy... ziarenka kawy w czekoladzie. Nas jednak najbardziej w zeszły roku zachwyciła wrocławska Zenka Cafe, która do espresso zaproponowała nam pyszne... krówki.


A w związku z tym, że za oknem słońce i temperatura coraz wyższa, może skusicie się na lody? W ostatnim czasie przybywa tych ręcznie robionych, o niesztampowych smakach, dla nas jednak nadal jednymi z lepszych pozostaję te z Białej Lokomotywy w Nowej Rudzie. Nie byliście tam jeszcze? To na kawowej mapie (nie tylko) Dolnego Śląska przystanek obowiązkowy!


A co Wy polecacie do espresso?
Obsługiwane przez usługę Blogger.