Featured

12/recent

Kawiarnia Europejska | Wrocław

26.3.15
Dzisiaj będzie o wrocławskiej kawiarni. I nie o żadnej z nowoczesnych, powstających w przeróżnych, głównie staromiejskich i śródmiejskich lokalizacjach, zachęcających do odwiedzin zieloną kawą i „fit” deserami, ale o jednej z najstarszych kawiarni we Wrocławiu. Mowa o Europejskiej.


Lokal z tradycjami; w minionym, dziś wspominanym nierzadko z sentymentem, ale i z lękiem ustroju, szczycił się posiadaniem „pierwszej” kategorii. Współcześnie również śmiało można zaliczyć go do najlepszych.

Kawiarnia tak stylowa, jak tylko może być. Piękne, jasne wnętrza, w których dominuje czerwień, biel i złoto; dużo miejsca, cisza i spokój mimo ruchliwej ulicy, której życie obserwować możemy przez wielkie okna. Elegancja, klasa i przyjazna atmosfera sprawiają, że to doskonale miejsce zarówno na biznesowe spotkanie przy kawie, jak i na drinka z przyjaciółmi. Zaletą są też niewątpliwie przystępne ceny.

W menu wszystko, czego można szukać w kawiarni. Tradycyjnie: kawa, herbata, napoje zimne, drinki, wino. Oczywiście ciasta, lody i koktajle. W tej oczywistości tkwi siła Europejskiej – chcąc napić się po prostu dobrej kawy, zjeść smaczny deser, bez zaskakujących, nie zawsze trafionych smaków, dodatków i form podania, odwiedźmy po prostu Europejską.





Kawiarnia Europejska
Wrocław: marsz. Józefa Piłsudskiego 88-90
codziennie od 9 do 22
40-50 miejsc

Kawiarnia Wiedeńska Albrechtshalle | Lądek-Zdrój

19.3.15
Kawiarnie i uzdrowiska od zawsze idą w parze. Wraz z rozwojem usług kuracyjnych w miejscowościach z uzdrowiskowym potencjałem przybywało kawiarni, stanowiących nie tylko miejsca chwilowego odpoczynku przy filiżance aromatycznej kawy po trudach spacerowania, ale także – miejsca, w których posłuchać można było muzyki, przejrzeć bieżącą prasę czy wreszcie posłuchać lub samemu uczestniczyć w wymianie zdań na bardziej lub mniej poważny temat.


Nic zatem dziwnego, że i dzisiaj w uzdrowiskach spotykamy przede wszystkim kawiarnie. Tak jak przed dziesiątkami lat, tak i dzisiaj przyciągają tłumy kuracjuszy, zarówno na co dzień, jak i od święta.

Tym razem chcemy polecić kawiarnię w Lądku-Zdroju. Nie jest kameralna; wręcz przeciwnie – przestronne wnętrze, daleko od siebie porozstawiane stoliki, trochę surowy wystrój sprawiają wrażenie chłodu. Znika ono jednak, gdy usiądziemy na pięknej kanapie i zamówimy kawę i ciasto.


Mowa o kawiarni wiedeńskiej "Albrechtshalle", położonej w pięknym zdrojowym parku, nieopodal zachwycającego Zdroju Wojciech, widocznego zresztą z jej okien.

W ofercie lokalu istotne znaczenie mają przede wszystkim torty, których jest do wyboru kilka, a także ciasta. Jak zapewnia obsługa – wszystkie pieczone na bazie naturalnych składników, zgodnie z wielowiekowymi, wiedeńskimi recepturami. Próbowaliśmy tortu szwarcwaldzkiego i dobosza, polecamy zwłaszcza ten pierwszy.

W menu jednak jest wiele innych propozycji dla mniej i bardziej wytrawnych smakoszy, dla wielbicieli tradycyjnych smaków i dla tych, których tradycja już nieco nuży. Są także strudle.



Wśród kaw też różnorodność wyboru, nieco całość burzy umieszczenie w karcie kawy rozpuszczalnej (tak po prostu nazwanej), jednak biorąc pod uwagę jej popularność dzisiaj, trudno mieć o to pretensje. Sam budynek to piękny zabytek architektury o ciekawej i – jak to na Dolnym Śląsku - skomplikowanej historii. Warto odwiedzić przy okazji wizyty w Lądku-Zdroju.


Albrechtshalle. Kawiarnia wiedeńska
Lądek-Zdrój: Lipowa 6a
codziennie od 9 do 22
30-40 miejsc, ogródek letni 20-30 miejsc

Kawiarnia na Murach | Dzierżoniów

12.3.15
Kawiarnia, jak sama nazwa wskazuje, to lokal, do którego idziemy napić się kawy, ewentualnie herbaty, łącząc ją często z deserem: ciastem, lodami lub bitą śmietaną.



Ile to jednak razy zdarzało się, że w kilkuosobowej grupie odwiedzających kawiarnię ktoś miałby do tej kawy ochotę zjeść coś w innym niż słodki smaku, ile razy po słodyczach nachodziła kogoś ochota na przekąskę innego rodzaju?

Wychodząc naprzeciw tym zachciankom od pewnego już czasu spotkać można kawiarnie, które poza tradycyjnym zestawem deserów mają w menu nieco więcej. To "więcej" bywa zróżnicowane, jednak współcześnie coraz częściej pojawiają się sałatki, kanapki i tarty. I właśnie taką ofertę ma Kawiarnia na Murach – położony w Dzierżoniowie, wbudowany prawie w dawne mury miejskie, uroczy lokal, do którego można trafić zwiedzając tę miejscowość Szlakiem Smoka (w każdy dzień oprócz poniedziałku).



Przytulny wystrój sprawia, że we wnętrzu siedzi się miło i przyjemnie, jednak tym, co naprawdę zasługuje na uwagę, są dania. Pyszne, przyrządzane na miejscu na oczach gości sałatki i surówki, pachnące, uginające się pod ciężarem dodatków tarty, ciekawie skomponowane kanapki i rozgrzewające faszerowane warzywa.

Oczywiście dla tych, co wolą w kawiarni tradycyjnie napić się kawy i zjeść ciastko, również coś się znajdzie: sernik, szarlotka, słodkie tarty, lodowe desery. I przede wszystkim specjalności dnia: gdy odwiedziliśmy lokal w styczniu, były to maliny. W wersji tylko dla dorosłych: na gorąco, gotowane w winie oraz w wersji dla dzieci (chociaż nie tylko): ukryte w mufince polanej pyszną czekoladą. Do tego wyśmienita kawa!


Wszystkim, którzy przemierzając malownicze uliczki Dzierżoniowa zapragną odpocząć przy smacznej przekąsce, serdecznie polecamy!


Kawiarnia na Murach
Dzierżoniów: ul. marsz. Józefa Piłsudskiego 1
codziennie oprócz poniedziałków od 10:30 do 22, w soboty i niedziele od 12
20-25 miejsc, ogródek letni 10-15 miejsc

Czekoladziarnia | Jelenia Góra

5.3.15
Jak twierdzą smakosze, najbardziej znaczące odkrycie Krzysztofa Kolumba, to odkrycie... czekolady. 



Prawdziwy kult czekolady rozwinęli Majowie z południowego Meksyku w IV wieku n.e. Mieszając zmielone kakao z wodą, mąką kukurydzianą, miodem i chili sporządzali napój zwany xocolatl, którego picie było ważnym punktem uroczystości religijnych. Odkryciem Majów jest też czekolada z pianką. Uzyskiwali ją mieszając energicznie napój patyczkiem w specjalnym naczyniu zakończonym długą wąską szyjką zapobiegającą wylewaniu.

Dziś pierwsze skojarzenie, jakie wywołuje w nas czekolada, to brązowa tabliczka opakowana w kolorowy papier, dostosowany zwykle graficznie do pory roku, świąt, okazji… Gdy natomiast ktoś mówi o gorącej czekoladzie, nierzadko przychodzi nam na myśl dziwny napój przygotowany na bazie proszku i mleka lub – co gorsza – wody, w smaku wprawdzie słodki i czasami nawet dobry, ale zupełnie nieprzypominający czekolady.



Jeśli takie skojarzenia są również Waszym odczuciem, radzimy odwiedzić jeleniogórską Czekoladziarnię. Po wizycie w tym miejscu gorąca czekolada oznaczać zawsze już będzie pyszny, gęsty, kremowy napój, a sama czekolada przywodzić na myśl będzie nie tylko jednakowo wyglądające (a nierzadko i smakujące) tabliczki, ale mnóstwo ciekawych w smaku i przyozdobionych pralinek i kostek.

Czekolada jest klasyczna, ale też w różnych smakowych wariantach. Dla tych, którym zawsze mało – podwójna. Dla dzieci też coś specjalnego. A dla wielbicieli klasycznych zestawów typu kawa i jakaś słodycz – wybór kaw nie mniejszy niż czekoladowych przysmaków. Są też lody.

Dodatkowo wypić lub zjeść czekoladę można tam przy dźwiękach koncertowej muzyki (bardzo zróżnicowanej) lub słuchając wierszy, ciekawego wykładu albo oglądając ciekawe fotografie. A wszystko to w ciepłym czekoladowym wnętrzu lokalu, który polecamy wszystkim odwiedzającym Jelenią Górę.

Czekoladziarnia
Jelenia Góra: ul. Jana III Sobieskiego 2
od poniedziałku do piątku od 10 do 19, w soboty i niedziele od 11 do 20
15-20 miejsc
Obsługiwane przez usługę Blogger.