Featured

12/recent

Browar Jedlinka | Jedlina-Zdrój

30.4.15
Wśród wielu pięknych dolnośląskich krajobrazów wymienić należy również okolice Jedliny-Zdroju. Samo uzdrowisko sprawia wrażenie rzadko odwiedzanego przez turystów i kuracjuszy, jednak już nieopodal położone wzgórza oraz ciekawe miejscowości, jak np. Głuszyca, cieszą się dużym zainteresowaniem gości. Co nie oznacza, że nie warto zajrzeć i do uzdrowiska. Wychodząc zaś nieco poza jego centrum, dotrzeć musimy do Pałacu i Browaru Jedlinka. Warto z dwóch powodów. Po pierwsze, by zwiedzić Pałac Jedlinka, zobaczyć piękne wnętrza i tajemnicze podziemia. Po drugie, by spróbować warzonego na miejscu piwa.

Spróbować można go w restauracji, w której poza tym można również przekonać się, jak pracuje browar (tuż przy wejściu, w przeszklonym holu, ustawiono cztery unitanki, zaś przy wejściu do restauracji – warzelnię, co pozwala podglądać niezwykły proces powstawania piwa). Wewnątrz powita nas surowy klimat, który jednym się spodoba, bo świadczyć będzie o nawiązaniu do najnowszych trendów w wystroju wnętrz (trochę industrialnie, trochę loftowo), innym z pewnością mniej, bo nie jest ciepło, przytulnie ani nastrojowo. Rzecz gustu.

Piwa są cztery rodzaje: ciemne o lekko czerwonawej barwie (Czerwony Baron), pszeniczne piwo górnej fermentacji (Pszeniczny Pan), jasne, z wyczuwalną goryczką (Jaśnie Książę) oraz bursztynowe, o wyrazistym smaku (Marcowa Dama). Nie zawsze niestety do wyboru są wszystkie cztery, jednak każdego warto spróbować. Czasami pojawia się jeszcze tzw. smak sezonowy, czyli dodatkowe piwo dostępne przez pewien okres (kilka miesięcy w roku), nieujęte w stałej ofercie. Smak piwa to też rzecz gustu, jednak z całą pewnością możemy uznać, że jest dobre. Może nie wyczujemy zbytnio oryginalnych nut, jednak napijemy się go z przyjemnością.

Na miejscu można zamówić także coś do jedzenia: przekąskę (np. kiełbaskę lub krążki cebulowe) do piwa lub obiad (pizza lub danie z grilla). Jeśli zatem w majowy weekend planujecie spacery wokół Jedliny-Zdroju, wstąpcie także do browaru! A jeśli chcecie przeczytać więcej o browarze i samym pałacu, zajrzyjcie koniecznie do nr 2/2014 kwartalnika Przystanek Dolny Śląsk (czytaj on-line: Pałac i Browar Jedlinka - przeszłość i teraźniejszość).

Jedlina-Zdrój: ul. Zamkowa 8, od wtorku do piątku od 14 do 22 a w weekendy od 13 do 23

Biała Lokomotywa | Nowa Ruda

23.4.15
Dzisiaj polecamy miejsce niejednemu miłośnikowi Dolnego Śląska lub dobrej (i ciekawie przyrządzonej) kawy znane – Białą Lokomotywę w Nowej Rudzie.

Same miasteczko warto odwiedzić dla ciekawych zabytków (m.in. domy tkaczy), pięknych okolic i ładnego położenia. Jeśli jednak kogoś wszystko to nie interesuje, warto do Nowej Rudy po prostu wpaść na kawę.

Prowadzony przez mistrza baristyki (choć sam o sobie mówi, że jest bardziej czarodziejem niż baristą), od 30 lat związanego z Nową Rudą Leszka Kopcio lokal słynie z charyzmy właściciela, kawy oraz przytulnego wystroju niewielkiego wnętrza, na który składa się m.in. kolekcja różnorodnych małych łyżeczek. Warto zajrzeć latem – można skorzystać z miejsca na tarasie, przez co jest większa szansa, że się zmieścimy, bo w środku znajdują się raptem 4 stoliki (wśród nich ten szczególny, z białą lokomotywą). A gości w Białej Lokomotywie nie brakuje.

Można zamówić po prostu zwykłą kawę, ale można też powiedzieć, jakie smaki się lubi, ceni i wtedy otrzymuje się specjalnie dla siebie przygotowaną. Czasami zaskakującą: z żołędziami, z szafranem, z ogórkiem… Bez względu na użyte dodatki kawa jest fantastyczna. A umiejętny dobór tych dodatków oraz niebanalne ich łączenie stanowi o przewadze tego lokalu nad wieloma innymi, które też serwują dobrą kawę.

A jak kawa, to także deser. I tutaj też niemały wybór i nie mniej pomysłów, ciekawych, często nieoczywistych propozycji. Polecamy zwłaszcza pyszne lody.

Warto odwiedzić – dla aromatu kawy, smaku lodów i opowieści właściciela (o kawie, Nowej Rudzie, łyżeczkach na ścianie i poezji), którymi nierzadko umila czas swoim gościom.


Nowa Ruda: ul. Podjazdowa 8, codziennie od 10 do 19, w poniedziałki od 11

Metafora | Szklarska Poręba

16.4.15
Górskie wycieczki pobudzają apetyt, co dostrzegano już od początków rozwoju ruchu turystycznego, stawiając przy górskich szlakach schroniska, w których m.in. można było posilić się przed dalszą drogą. Dzisiaj jednak chcemy polecić nie schronisko, a miejsce czekające na znużonych turystów już po powrocie ze szczytu.


Jesteśmy w Szklarskiej Porębie, w której nie brakuje znakomitych lokali ze smacznym jedzeniem. Zaostrzony czystym górskim powietrzem apetyt zaspokoić można w miejscach odmiennych pod względem wystroju, klimatu i oferty dań. Jednym z miejsc wyróżniających się dobrą kuchnią jest niewątpliwie Metafora.

W Metaforze czekają na nas smoki, dziwne stwory i … anioły, których pełno na ścianach i w przepięknym witrażowym oknie. Drewniane stoły, ławy i podłogi wpisują się w atmosferę, jakiej szukamy w górskich kurortach. Latem czeka na nas ogródek.

Jedzenie jest bardzo różne. Porcje są duże, dlatego też przy składaniu zamówienia warto się zastanowić, czy faktycznie chcemy zjeść dwudaniowy obiad. Nie wszystkie dania zasługują na najwyższe noty, jednak warto spróbować pierogów oraz ziemniaków.


Pierogi są domowej roboty, naprawdę dobre. Ziemniaki są natomiast ogromne, wypełnione różnymi dodatkami. Można zamówić np. ziemniak z jajkiem sadzonym, tzatzikami lub – po węgiersku. Każdym można się najeść - sprawdziliśmy wielokrotnie. Z pewnością nie jest to lokal najlepszy w Szklarskiej Porębie, ale przy dłuższym pobycie warto zajrzeć.



W ramach lokalu działa także klub muzyczny (Jazgot), w którym króluje odbiegająca od współczesnych standardów muzyka. Wystrój klasycznego klubu z centralnie umieszczonym barem doskonale współgra z niszową muzyką, często odbywają się koncerty na żywo, podczas których można usłyszeć naprawdę interesujące granie. W ofercie gastronomicznej m.in. szeroki wybór różnorodnych alkoholi w niewygórowanych cenach.


Restauracja Metafora
Szklarska Poręba: Objazdowa 1
codziennie od 10 do 22
40-50 miejsc, ogródek letni 30-35 miejsc

Czeska Restauracja Zdrojowa | Kudowa-Zdrój

9.4.15
Odwiedzając Kudowę-Zdrój warto spróbować czeskiego jedzenia. Mamy w tym zakresie dwie możliwości: odwiedzić nieodległe przecież Czechy (własnym transportem lub autobusem jadącym z Kudowy-Zdroju co 2 godziny) albo skorzystać z oferty Czeskiej Restauracji "Zdrojowej". Każdy wybór gwarantuje satysfakcję.


Czeska Restauracja "Zdrojowa" jest restauracją z prawdziwego zdarzenia. Wielka sala, duże stoły, elegancki wystrój, ładnie ubrane kelnerki. Trochę ten gustowny obraz psuje muzyka – zbyt głośna, a do tego z repertuarem, którego raczej nie spodziewamy się usłyszeć w czeskim lokalu lub eleganckiej restauracji. Ale to rzecz gustu.

Jedzenie za to wyśmienite. Próbowaliśmy dań kuchni czeskiej (ponoć przygotowywanych przez czeskich kucharzy) – knedliki, gulasz, haluszki i oczywiście smażony ser... Wszystko bardzo dobre i ładnie podane. Wprawdzie czas oczekiwania jest dość długi, jednak po pierwsze – uprzedzono nas o tym, po drugie – naprawdę warto. Oczywiście poza daniami kuchni czeskiej są też inne, jeśli ktoś za kuchnią tą nie przepada. Ceny dan nie są najniższe, ale w zamian otrzymujemy spore porcje smacznego jedzenia.




Przyjemnie zaskakuje cena czeskiego piwa (6 zł). Wszystkim, którzy zgłodnieją w Kudowie-Zdroju, polecamy Czeską Restaurację "Zdrojową".


Restauracja Czeska Zdrojowa
Kudowa-Zdrój: ul. Słoneczna 1
codziennie od 12 do 22, w piątki i soboty do 23
50-60 miejsc, ogródek letni 20-30 miejsc

Stara Stajnia | Łomnica

2.4.15
Wśród wielu miejsc na Dolnym Śląsku wartych obejrzenia znajduje się Dolina Pałaców i Ogrodów z przepięknymi budowlami i założeniami parkowymi. Jednym z miejsc szczególnie w jej obrębie godnych uwagi jest Pałac Łomnica.


Skoro już zaś oglądać będziemy sam pałac, zapewne zechcemy pokrzepić się czymś, by mieć siły i na park, i – być może – także nieodległy Wojanów i inne architektoniczne skarby rzeczonej Doliny. Jeśli tak się stanie, zachęcamy do wyjścia poza obręb samych zabudowań pałacowych, na teren dawnego folwarku, do Starej Stajni.

Ogromny lokal o rustykalnym wystroju, któremu klimatu dodają dekoracyjne stare meble, naczynia i ... narzędzia rolnicze, zachwyca architekturą, atmosferą i pozycjami w menu. Odwiedzając Łomnicę już kilkukrotnie (głównie przy okazji odbywających się tam co pewien czas jarmarków i kiermaszy), mieliśmy okazję spróbować kilku różnych dań. Króluje kuchnia staropolska i śląska, zatem wśród zamawianych dań były placki, pierogi, wiejska patelnia, kluski śląskie i rolada i różne zupy.




Każdorazowo wychodziliśmy syci i zadowoleni, bo dania były smaczne i świeże, zgodnie z obietnicą gospodarzy. Wśród łomnickich przysmaków polecamy również pyszne wypieki. Pewnym minusem są ceny, nieco wyższe od standardowych cen w dolnośląskich lokalach tej klasy (Stara Stajnia jest samoobsługowa), jednak biorąc pod uwagę smak dań i wielkość porcji – naprawdę warto spróbować

Restauracja Stara Stajnia
Łomnica: Karpnicka 3 (folwark Pałacu Łomnica)
codziennie od 11 do 21 (poza sezonem do 20)
50-60 miejsc, ogródek letni 15-20 miejsc
Obsługiwane przez usługę Blogger.