Featured

12/recent

Placki, ser i aromatyczne przyprawy | Chinkalnia | Wrocław

Placki, ser i aromatyczne przyprawy to chyba najbardziej charakterystyczne elementy kuchni gruzińskiej. I placki (które części z Was zapewne bardziej kojarzyć się będą z chlebkami), i ser różnią się w dość dużym stopniu od tych, jakie znajdujemy na co dzień w swojej kuchni. 


A na czym polegają te różnice? Najlepiej, jeśli sami się przekonacie, odwiedzając lokal z tradycyjną gruzińską kuchnią. Gdzie? Na przykład we Wrocławiu, w którym przepyszne dania z tego właśnie kraju serwuje Chinkalnia.

W ofercie znajdziemy oczywiście przede wszystkim chinkali, ponadto różne rodzaje chaczapuri, a także szereg innych: lobio (gęsty gulasz, którego główny składnik stanowi fasola), gruzińską sałatkę, przeróżne dania mięsne i aromatyczną zupę. i oczywiście bardzo słodkie lemoniady o intensywnym i oryginalnym smaku lub – dla tych, co wolą jednak mniej słodko – gruzińskie wino lub piwo.



Chinkalnię odwiedziliśmy, gdy szary majowy dzień zachęcał do poszukania raczej ciepłego i przytulnego miejsca zamiast umiejscowionego na rynkowym bruku ogródka. Weszliśmy więc, wiedzeni wydostającym się z niewielkiego lokalu przy ul. Sukiennice aromatem ziół i sera, do serwującej przepyszne dania gruzińskiej restauracyjki.

Od razu zamówiliśmy chinkali, które smakują nam w każdej wersji – z ziołami, z serem, ale przede wszystkim chyba w tej tradycyjnej. Cienkie, sprężyste ciasto kryje pyszne mielone mięso i oczywiście bulion. Dla tych, którzy nie wiedzą, jak je jeść, przygotowano specjalną instrukcję, która znajduje się na blacie każdego ze stolików i nierzadko ratuje tych, którzy po raz pierwszy biorą do ręki tę sakiewkę.



Ponadto spróbowaliśmy również sycącej gruzińskiej zupy charczo, w której obok ryżu i kawałków mięsa, znalazły się przede wszystkim rozgrzewające przyprawy. Nie mogliśmy odmówić sobie również chaczapuri po adżarsku, czyli placka z serem i jajkiem (w dosłownym tłumaczeniu chaczapuri to właściwie chleb z twarogiem, ale placek jakoś bardziej nam pasuje do tej potrawy). 

Placek jest uformowany na kształt niewielkiej łódki, do której kucharz bezpośrednio przed podaniem wbija … surowe jajko. Cały sekret polega na tym, by szybko je wymieszać z gorącym serem i masłem. Niezapomniany smak!

Tym, co za serem nie przepadają, a surowego jajka na talerzu nie chcą oglądać, polecamy wersję z mięsem lub z fasolą. Są równie pyszne – też już próbowaliśmy.

Bez względu na to, czy jesteście wielkimi fanami kuchni gruzińskiej, czy właściwie wcale jej nie znacie, warto zajrzeć do Chinkalni. Jedzenie jest świeże, pachnące, obsługa przemiła i pomocna – tak w objaśnianiu smaku i wielkości dań, jak i doradzaniu w zakresie sposobu jedzenia poszczególnych potraw. Sącząca się z głośników nieprzesadnie głośna muzyka, unoszący się w powietrzu aromat przypraw i jedyny w swoim rodzaju smak gruzińskiego wina pozwolą na chwilę zapomnieć o szarej codzienności. Gorąco polecamy!


Chinkalnia
Wrocław: ul. Sukiennice 3/4 (blok śródrynkowy)
codziennie od 12 do 22
25-30 miejsc, ogródek letni 15-20 miejsc
ostatnia wizyta: wiosna 2017

1 komentarz:

  1. oj tak surowe jajko w chaczapuri zawsze mnie lekko niepokoiło :-) Wpis, że aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.