Stawy Biskupie | Lądek-Zdrój

Idealnie usmażone, delikatne, podane w zestawie z frytkami i surówkami lub tylko z surówkami.  


Lądek-Zdrój to przepiękne acz nieco zaniedbane (i chyba trochę zapomniane) dolnośląskie uzdrowisko, do odwiedzenia którego gorąco zachęcaliśmy już wielokrotnie na profilu Przystanek Dolny Śląsk.

Odwiedzając Lądek-Zdrój, warto natomiast obejrzeć nie tylko przepiękną starówkę i pełną uroku część uzdrowiskową, ale kroki skierować do tzw. Stawów Biskupich, czyli miejsca nader chętnie odwiedzanego przez mieszkańców i gości uzdrowiska.

Tereny te kuracjusze odwiedzali często od zawsze. To tutaj stała m.in. Leśna Świątynia (Waldtempel), którą wzniesiono w 1792 roku z fundacji i polecenia ministra do spraw Śląska Karla Georga Heinricha von Hoyma. Była to niewielka drewniana budowla nawiązująca swoim wyglądem do starożytnych budowli. Przetrwała II wojnę światową, jednak potem popadła w ruinę. Rozebrano ją w latach 60. XX wieku i dziś nie pozostał po niej żaden ślad.

Arboretum w Lądku-Zdroju
Jednak spacer w te rejony jest godny polecenia nie tylko z uwagi na piękno krajobrazu, możliwość odwiedzenia znajdującego się nieopodal Arboretum, ale też dlatego, że właśnie tam znajduje się łowisko i smażalnia pstrąga. Jedna z najlepszych w Kotlinie Kłodzkiej, nagrodzona główną nagrodą w konkursie pstrąga śnieżnickiego.



Podawane w lokalu jedzenie jest przyrządzane z zawsze świeżych składników, a smażone ryby mają wyjątkowy smak. Przede wszystkim dlatego, że są świeże, ale też dzięki przygotowywanej na miejscu mieszance przypraw.


Nasze, zamówione w pierwszym dniu funkcjonowania smażalni w nowym sezonie, okazały się naprawdę smaczne i umiliły nam ładny choć nieco zimny wieczór w kurorcie. Idealnie usmażone, delikatne, podane w zestawie z frytkami i surówkami lub tylko z surówkami – jak kto woli.

W ofercie ponadto wiele innych możliwości, np. pstrąg w migdałach lub pieczony w folii, przy czym na tego ostatniego trzeba zwykle nieco dłużej poczekać. Ale przy ładnej pogodzie nie ma nic przyjemniejszego niż delektowanie się pięknymi krajobrazami okalających Lądek gór. Można pospacerować wokół kompleksu albo skorzystać z łódki – gościom oferowane są bezpłatne przejażdżki po stawach. Można też samemu złowić pstrąga, którego potem zjemy.

Stawy Biskupie. Łowisko i smażalnia pstrąga
Lądek-Zdrój: ul. Stanisława Moniuszki 1
w sezonie codziennie od 10 do 22 (w tym roku od 23 kwietnia), poza sezonem zamknięte

Prześlij komentarz

3 Komentarze

  1. Ryba w miarę ok ale zepsuć pstrąga to trzeba się postarać. Surówki były zepsute i z niskiej jakości warzyw. Skiśnięta kapusta. Frytki na kiepskim tłuszczu albo starym a jakość frytek niska. Ogólnie za takie pieniądze to ździerstwo. Lecą po taniości. Państwo którzy koła nas siedzieli też odchodzili niezbyt zadowoleni i wszyscy wyrzucili te same surówki do śmieci. Nie wiem skąd te dobre opinie na Faceboku ale mam rodzinę w Lądku i nie znam nikogo kto by polecił to miejsce. Zdecydowanie nie polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od 9 kwietnia do 30 kwietnia byliśmy w sanatorium Jubilat w Lądku Zdroju w tym roku tzn. 2019.Wstąpiliśmy Tonia, Boguś i Marian. A było to pod koniec naszego pobytu. Poszliśmy na piwko do smażalni pstrąga Stawy Biskupie. A, że byliśmy po obiedzie, nie byliśmy specjalnie głodni, to wypiliśmy piwko. Młody człowiek zza bufetu, sympatyczny zaproponował nam Pstrąga po zbójnicku. Porcja 19 zł. A, to pstrąg smażony w 3 częściach, podzielił, to dla nas trojga, na 3 tackach. Na spodzie coś jak leczo i kawałek smacznego pstrąga. Pojedliśmy w trójkę, za jedyne 19 zł. Smacznie i tanio. Boguś i Tonia z Brzegu Dolnego oraz Marian z Poznania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tragedia. Kawałek ryby, która smakowała jak wędzona stara makrela , a miała być płatem karpia. Ryba ohydna, na starym oleju i w dodatku tylko ogon, same ości, zero mięsa . Herbata z naparstka jak dla niemowlęcia. Rozpacz!!!

    OdpowiedzUsuń