Featured

12/recent

Obiad w Domu Królewskim | Kredens Sudecki | Lądek-Zdrój

Willa Cecylia to pensjonat wybudowany w 1801 roku przez generałową von Rotkirch w centrum części uzdrowiskowej Lądka-Zdroju, później zakupiony przez lekarza zdrojowego A. Forstera. W domu tym w lipcu i sierpniu 1813 roku mieszkał przebywający na kuracji w Bad Landeck król pruski Fryderyk Wilhelm III. Tu też prawdopodobnie spotkał się z carem Rosji Aleksandrem I. Na upamiętnienie tego wydarzenia od 1813 aż do 1945 roku pensjonat nosił nazwę Königshaus (Dom Królewski).


Willa Cecylia do dziś działa jako obiekt noclegowy, więc zawsze możemy zanocować tam, gdzie spał Fryderyk Wilhelm III. Niestety nie położymy się już na tym samym łóżku, wokół nas także nie będą znajdować się już oryginalne meble z których korzystał król, jednak i dzisiaj całość jest urządzona w stylu nawiązującym trochę do dawnej świetności. Tym razem jednak zainteresowały nas nie tyle wygodne łoża, ile znajdująca się na parterze restauracja.

Jest niewielka i w środku nieraz trudno znaleźć miejsce. Szczególnie w zimie. Latem natomiast z opresji ratuje nas ogródek na tarasie. Rozpościera się z niego widok na Park Świętojerski i kapliczkę św. Jerzego. Spoglądając w drugą stronę można natomiast podziwiać zakład przyrodoleczniczy oraz obserwować turystów i kuracjuszy podążających do centrum parku zdrojowego, które jest tuż za rogiem.



Restauracja nosi teraz nazwę „Kredens Sudecki”, choć podobno jeszcze parę lat temu było to „Milimoi”. Nam jednak ta dzisiejsza pasuje dużo bardziej, bo oddaje w pełni to, co znajdziemy w karcie: potrawy kuchni polskiej i regionalnej. Świeże i smaczne jedzenie, prawdziwa domowa kuchnia, swojsko, niespecjalnie wykwintnie, ale przyjemnie.




Przy okazji naszej ostatniej wizyty w Lądku-Zdroju zamówiliśmy schabowego i zupę dnia oraz pierogi, które to dania bardzo nam smakowały. Godne uwagi są też ponoć kartacze lądeckie, jednak tym razem się skończyły. Mamy nadzieję, że zdążymy na nie przy następnym wyjeździe do tego uroczego uzdrowiska!

Kredens Sudecki
Lądek-Zdrój: ul. Orla 1
codziennie od 10 do 22
15-20 miejsc, ogródek letni 15-20 miejsc

3 komentarze:

  1. Tam nie ma żadnej kuchni regionalnej, wstyd. Gdzie nasze dolnośląskie potrawy? Śląskie niebo, kluski, kapusta po wrocławsku, hekele, pstrąg itd. Tak trudno sięgnąć do przedwojennych źródeł poszukać na internecie. Sudety to śląskie góry tu powinna królować kuchnia śląska. Pierogi są tak sudeckie jak gyros czy spaghetti. Ludzie nie ośmieszajcie się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie Anonimowy, nie prowadzimy kuchni regionalnej i nie ma o tym ani słowa w karcie. Prowadzimy prostą kuchnię, starając się aby była ona jak najbardziej domowa. W swoje ofercie mamy dania typu pierogi (ruskie, z wątróbką, z kaszą i boczkiem, z soczewicą, z pstrągiem, kapustą i mięsem, gołąbki domowe, placki ziemniaczane, żurek, flaki, pstrąga itp). Zapewne w regionie są restauracje z naciskiem na prowadzenie kuchni typowo sudeckiej, my natomiast prowadzimy kuchnię polską, w Sudetach o nazwie "Kredens Sudecki". Zapraszam na pstrąga smażonego w piecu, niebawem już w kilku wersjach. A może jakąś sugestią się Pan podzieli, jak powinien być podawany pstrąg w naszym regionie. Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam Cecylia Zdunek

      Usuń
    2. Szanowny/a Pan/i prowadzimy kuchnię domową, a to już można nazwać kuchnią regionalną. W naszej restauracji można zjeść pierogi (typowa potrawa polska) ruskie, z wątróbką, z kaszą i boczkiem, z soczewicą, kapustą i mięsem no i ze wspomnianym pstrągiem. Pstrąga również podajemy (smażonego w piecu bez tłuszczu). W najbliższym czasie planujemy wprowadzić parę "wersji" pstrąga (może jakaś sugestia, propozycja - jakiego by Pan/i widiał/a jako typową potrawę sudecką???). Mamy również gołąbki domowe, placki ziemniaczane ( nie mrożone, nie odgrzewane, tylko przygotowywane pod każde zamówienie). Naszym celem jest stworzenie miejsca (i to się nam udało), gdzie nie stosujemy przypraw typu kostki, wegety itp. Bazujemy na naturalnych przyprawach, gdzie zupa ogórkowa smakuje jak ogórkowa a nie torebka z Knorra czy Winiar. Pozdrawiam i zapraszam

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.